fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Aksamitna rewolucja w PO?

Grzegorz Schetyna
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Jędrzej Bielecki
W maju Grzegorz Schetyna ma stracić stanowisko sekretarza generalnego PO. Tusk nie chce, by układał listy wyborcze
Zdaniem naszych informatorów z kręgów władz Platformy Donald Tusk znalazł sposób na pozbawienie kompetencji decyzyjnych w partii Grzegorza Schetynę, nie ryzykując rozłamu w ugrupowaniu. Jak to zrobi?   Nie przedstawi jego kandydatury do ponownego objęcia funkcji sekretarza generalnego.
– Donald nie pozwoli, by to Schetyna układał listy kandydatów w wyborach samorządowych i parlamentarnych – tłumaczy „Rz” jeden z bliskich współpracowników Tuska.
Zgodnie ze statutem Platformy to sekretarz generalny akceptuje zgłaszanych przez struktury terenowe kandydatów i decyduje o ich kolejności na liście. A że ostatnio Tuska ze Schetyną łączą bardzo chłodne relacje, szef partii nie będzie chciał, by Schetyna miał w niej taką władzę.
Do usunięcia Schetyny ma dojść na majowym kongresie partii.
– Donald planuje wygłosić płomienne przemówienie, w którym powie o czystości partii, etyce, podkreśli, że przed potrójnymi wyborami, jakie czekają PO, we władzach muszą się znaleźć ludzie bez zarzutów i podejrzeń – mówi nam członek władz PO. – Wśród osób, które zaproponuje do kierowniczych stanowisk, nie wymieni Schetyny.
– Kandydata na sekretarza generalnego partii może zgłosić tylko jej przewodniczący – mówi „Rz” Sławomir Neumann.
Stronnicy Schetyny w klubie bagatelizują możliwość niezgłoszenia go przez Tuska. – To pytanie do szefa partii – mówi Rafał Grupiński, wiceszef Klubu PO.
– Nie sądzę jednak, by coś się zmieniło.
Inny bliski współpracownik Schetyny dodaje: – Były próby przekazania części obowiązków Schetyny Pawłowi Grasiowi jako zastępcy sekretarza. Nie udało się. Poza tym taka decyzja premiera na pewno doprowadziłaby do rozłamu w partii.
W styczniu „Rz” ujawniła, że Schetyna zaczął objazd po kraju i spotykał się z terenowymi działaczami. Chciał w ten sposób wesprzeć swoich zwolenników w lutowych wyborach władz PO w regionach, a jednocześnie zapewnić sobie poparcie przed kongresem. Zdaniem naszych informatorów Tusk znalazł sposób, by uciąć ten rajd.
– Ludzie z otoczenia Schetyny opowiadają, że doszło do porozumienia między nim a Tuskiem. Miał on zagwarantować Schetynie pozostanie na stanowisku sekretarza – przyznaje jeden z wiceszefów Klubu PO. – Ale to raczej tylko ich wersja. Najbardziej prawdopodobne, że Tusk nie podjął jeszcze decyzji i wszystko może się zdarzyć.
A bliski współpracownik Tuska dodaje, że premier nie będzie miał żadnych skrupułów, by z porozumienia ze Schetyną się wycofać. – Pod warunkiem że wcześniej w wyborach regionalnych w lutym uda się spacyfikować „schetynowców” – mówi.
– Atmosfera w związku z tymi wyborami rzeczywiście jest gorąca – ocenia jeden z wielkopolskich posłów PO.
– Sądzę, że decyzja o tym, kto będzie kandydatem na sekretarza, zapadnie w marcu, gdy ostatecznie zostaną podliczone wyniki wyborów w regionie – zaznacza poseł Janusz Palikot.
Paradoksalnie funkcję sekretarza generalnego dla Schetyny może uratować wzrost znaczenia trzeciej frakcji w PO, marginalizowanych dotąd konserwatystów. – Mamy kilkudziesięciu posłów w klubie. A więc należy nam się wpływ na procesy decyzyjne w PO – mówi „Rz” jeden z nich.
– Tę grupę oceniam na kilkanaście osób, jakieś 20 proc. głosów w samej PO. Skupione są wokół Marka Biernackiego, Ireneusza Rasia i Andrzeja Biernata – mówi Palikot.
Jednak dla Tuska konserwatyści mogą być także problemem. Dlaczego? Kontestują bowiem jego plany ścisłej współpracy z politykami lewicy. – Olejniczak jest dla nas do zaakceptowania, ale Cimoszewicz to partyjny beton. Gdyby związał się z PO, mogłoby się okazać, że dla nas w tej partii nie ma już miejsca – grozi jeden z członków frakcji konserwatywnej.
[i]—bork[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA