fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Wychodzimy z kryzysu, ale bardzo powoli

Fotorzepa, Monika Zielska Monika Zielska
Tempo wychodzenia z kryzysu nie jest duże. W skali całej gospodarki przezwyciężanie problemów jest utrudniane przez firmy, które dopiero zaczynają odczuwać skutki międzynarodowego kryzysu – wynika z opublikowanych dziś wyników ankiety Narodowego Banku Polskiego wśród przedsiębiorstw
Na pytanie, jak firma odczuwała w IV kwartale swoją sytuację w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami, 17,1 proc. odpowiedziało, że „boryka się z trudnościami i nie widać poprawy”. W poprzednim badaniu takich stwierdzeń było niespełna 15 proc. O blisko 3 pkt proc., do 35 proc. zmniejszył się przy tym odsetek firm, które uważają, że w ogóle nie zostały dotknięte przez kryzys.
„Najsilniej dotknięte skutkami kryzysu pozostaje przetwórstwo przemysłowe, w tym eksporterzy i firmy oferujące dobra inwestycyjne oraz handel. Skutki spowolnienia gospodarczego z opóźnieniem zaczynają się pojawiać w budownictwie” – napisali autorzy raportu NBP.
Według nich, najszybciej z kryzysu wychodzą firmy wytwarzające trwałe dobra konsumpcyjne oraz zajmujące się transportem. Z analizy wynika, że kryzys okazuje się łatwiejszy do przezwyciężenia dla dużych niż dla małych firm.
„O ile pod koniec 2008 r. i na początku 2009 r. koniunktura gospodarcza Polski uległa relatywnie niewielkiemu pogorszeniu na tle innych krajów Unii Europejskiej, to również skala obecnie obserwowanej poprawy jest mniejsza niż wynosi przeciętna dla krajów europejskich” – podsumowali ekonomiści banku centralnego.
Z badania NBP wynika, że firmy nadal są skłonne raczej ograniczać niż zwiększać liczbę miejsc pracy. Autorzy opracowania wskazują jednak, że optymizm w zakresie zatrudnienia.
„Niewielkiego wzrostu zatrudnienia można oczekiwać przede wszystkim w przedsiębiorstwach, które przezwyciężyły już trudności będące następstwem kryzysu finansowego. W przedsiębiorstwach, które wciąż zmagają się z problemami, ale też w firmach, które wcale nie odczuły skutków kryzysu, przeważają nadal plany redukcji nad planami zwiększenia liczby etatów” – ocenia NBP.
Pracujący nie powinni natomiast liczyć na podwyżki płac. Wzrost wynagrodzeń jest planowany w mniejszej liczbie firm niż np. rok temu – gdy kryzys najmocniej dawał o sobie znać. Tam, gdzie podwyżki są planowane, ich skala będzie mniejsza niż w poprzednich kwartałach.
„Pozytywnym sygnałem jest natomiast spadek odsetka przedsiębiorstw zamierzających obniżyć wynagrodzenia pracownikom” – stwierdzają autorzy opracowania.
[link=http://nbp.pl/publikacje/koniunktura/raport_1_kw_2010.pdf]Zapoznaj się z pełną treścią raportu[/link]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA