fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kryzys niewiele zaszkodził sprzedaży drogich aut

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
W 2010 r. sprzedaż aut prestiżowych marek będzie w Polsce bardziej stabilna niż samochodów popularnych.
– Segment aut premium będzie się w 2010 r. rozwijał – twierdzi prezes Mercedes-Benz Polska Jan Madeja. Wczoraj zapowiedział, że firma liczy na powtórzenie ubiegłorocznego wyniku sprzedaży samochodów osobowych – 5 tys., rekordowego dla drogich marek w Polsce. Zapowiada także dalsze inwestycje w rozwój sieci dilerskiej: po wybudowaniu czterech salonów w ubiegłym roku w obecnym Mercedes postawi kolejne trzy.
Choć analitycy ostrzegają, że w tym roku łączna sprzedaż samochodów na rynku europejskim może spaść, polscy importerzy marek premium pozostają optymistami. W ubiegłym roku ten segment odczuł kryzys dużo łagodniej niż marki popularne.
– Sprzedaż takich samochodów jest bardziej stabilna, gdyż zazwyczaj kupują je firmy dla swoich szefów, a potem regularnie wymieniają – tłumaczy prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś. Potwierdzają to dane Mercedes-Benz Polska: w ubiegłym roku sprzedaż tej marki do firm wyniosła ponad 60 proc. W tym roku prognozy dla całego segmentu też są pomyślne.
– Sytuacja droższych marek będzie lepsza niż pozostałych. Obecna sprzedaż wygląda nieźle, zadowalający jest także poziom zamówień – twierdzi szef Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar Wojciech Drzewiecki. Powody do zadowolenia ma nie tylko Mercedes: konkurujące z nim BMW zwiększyło w ubiegłym roku sprzedaż o ponad 15 proc., a lokomotywą okazał się model X6 za ponad ćwierć miliona złotych. Także Volvo poprawiło wyniki, do czego przyczyniła się popularność modelu XC60. Z kolei Audi, którego sprzedaż w 2009 r. spadła o ok. 7 proc., w tym roku liczy na przyciągnięcie klientów nowymi modelami A1, A7 oraz nową wersją flagowej limuzyny A8. Ale według szefa marketingu tej marki w importującej auta spółce Kulczyk-Tradex Leszka Kępińskiego sytuacja na polskim rynku będzie także zależeć od polityki rządu. – Na poziom sprzedaży wpływają przepisy prawa. Tymczasem utrzymywanie się niejasnej sytuacji dotyczącej możliwości odpisywania VAT od samochodów i paliwa może osłabiać popyt – ostrzega Kępiński.
Dlatego wyniki sprzedaży poszczególnych marek segmentu mogą się zasadniczo różnić. W ubiegłym roku np. takie marki jak Lexus czy Jaguar odnotowały na polskim rynku spektakularne spadki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA