Społeczeństwo

Przeprosiny za siódme przykazanie

Wojciech Groszyk (2002 rok)
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Mężczyzna, który prosił o interwencję w prokuraturze, usłyszał, że mu się ona nie należy, bo naruszył Dekalog
– Ta uwaga funkcjonariusza prokuratury dotknęła najbardziej intymnej sfery życia – mojej wiary. Brak mi słów, by opisać, jak się poczułem, jak się poczuła moja rodzina – twierdzi Marcin W. (dane zmienione na prośbę rozmówcy). Zażądał on od ministra sprawiedliwości przeprosin za słowa Wojciecha Groszyka z Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej, która podlega Ministerstwu Sprawiedliwości.
[srodtytul]Siódme – nie kradnij[/srodtytul] Problemy pana Marcina, mieszkańca małej miejscowości w centralnej Polsce, zaczęły się, gdy na swej działce postanowił wybudować dom. W urzędowym formularzu napisał, że jest jednym z dwóch współwłaścicieli terenu, ale drugi nie żyje. Nie poinformował jednak, że zmarły współwłaściciel miał spadkobierców. Twierdzi, że nie wiedział, iż musi ustalić ich personalia, a urzędnik przyjmujący druk nie powiedział mu o tym.
Ale miejscowa prokuratura uznała, że popełnił przestępstwo świadomego złożenia oświadczenia niezgodnego z prawdą, i wytoczyła mu proces. W październiku ubiegłego roku sąd umorzył sprawę. Mężczyzna postanowił jednak walczyć o całkowite oczyszczenie i w lutym wystąpił do ówczesnego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy z prośbą o “rozważenie możliwości złożenia skargi kasacyjnej”. Dzięki temu nie byłoby w aktach śladu, że przeciwko niemu kiedykolwiek toczyło się jakieś postępowanie. Na odpowiedź czekał prawie cztery miesiące. W kilkustronicowym orzeczeniu odmawiającym wystąpienia z wnioskiem kasacyjnym jego autor – Wojciech Groszyk z Prokuratury Krajowej – powołuje się nie tylko na przepisy prawa. W końcowym fragmencie uzasadnienia prokurator stwierdza: “nawet bez odwoływania się do norm prawa stanowionego uznać należy, że pana postępowanie naruszyło także normy uniwersalne. Przecież budowa domu na nieruchomości stanowiącej także własność innych osób bez ich zgody jest niczym innym niż naruszeniem siódmego przykazania Dekalogu”. [srodtytul]Złamano konstytucję?[/srodtytul] – Użycie przez pana Wojciecha Groszyka takiego sformułowania nie jest właściwe – przyznaje Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Argument prokuratora Groszyka określa mianem niefortunnego, ale zastrzega, że do naruszenia konstytucyjnej zasady zachowania bezstronności w sprawie przekonań religijnych nie doszło. Dużo ostrzej oceniają sprawę przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Złamano zasadę rozdziału Kościoła i państwa. Minister sprawiedliwości powinien przeprosić za całą sytuację i wyciągnąć w stosunku do tego prokuratora konsekwencje służbowe – mówi dr Adam Bodnar z HFPC. Groszyk za rządów PiS był dyrektorem biura legislacyjno-prawnego w Ministerstwie Sprawiedliwości. W październiku 2007 r., tuż przed wyborami, ogłosił, że jest poddawany politycznym naciskom i podał się do dymisji. Wewnętrzna kontrola nacisków nie stwierdziła i nowy minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski delegował Groszyka ponownie do Prokuratury Krajowej. Teraz jego zachowanie ocenia surowo. – Świadczy to o braku ogólnej wiedzy w wykształceniu urzędniczym. Tego rodzaju niestosownych sformułowań w pismach urzędowych nie powinno się używać – mówi “Rz” Ćwiąkalski. [srodtytul]Niestosowne sformułowanie[/srodtytul] Pan Marcin przeprosin od ministra sprawiedliwości zażądał we wrześniu. Ale dopiero gdy sprawą zainteresowała się “Rzeczpospolita”, Prokuratura Krajowa zdecydowała się działać. Jak poinformowała nas prokurator Szeska, Wojciech Groszyk został oficjalnie ustnie upomniany przez przełożonych. – Zawarty przez prokuratora Groszyka w urzędowym piśmie argument stanowi incydentalny przypadek w pracy prokuratora, a podjęte wobec niego działania dyscyplinujące powinny zapobiec w przyszłości podobnym nieprawidłowościom – przekonuje Szeska – To za mało. Powinno zostać wobec niego wszczęte postępowanie dyscyplinarne albo przynajmniej powinien on otrzymać służbowy wytyk (naganę – red.) z wpisem do akt – uważa Adam Bodnar. We wtorek Prokuratura Krajowa wysłała też do Marcina W. oficjalne pismo z przeprosinami za “użyte w udzielonej odpowiedzi niestosowne sformułowanie”. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=w.wybranowski@rp.pl]w.wybranowski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL