fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koszykówka

Styl znaleziony w Saragossie

W ostatnim meczu turnieju w Saragossie Polska po porywającej walce przegrała z mistrzem świata Hiszpanią 83:88. Złoci medaliści z Japonii dawno nie mieli takich kłopotów
Do wczoraj Hiszpania nie przegrała 31 kolejnych spotkań towarzyskich, ostatnie pięć meczów w ramach przygotowań do EuroBasketu w Polsce (7-20 września) mistrzowie świata wygrali różnicą średnio 25 punktów. W Pabellon Principe Felipe w Saragossie nasza reprezentacja była bliska sprawienia wielkiej sensacji.
Ostatni raz z aktualnymi mistrzami świata graliśmy 18 lat temu na mistrzostwach Europy w Rzymie. Przegraliśmy wtedy z Jugosławią 61:103. Adam Wójcik, jedyny z naszych reprezentantów, który wystąpił w tamtym meczu zdobył wówczas 8 punktów. Teraz kapitan drużyny był bliski świętowania wielkiego sukcesu.
Drużyna trenera Mulego Katzurina walczyła z utytułowanym rywalem jak równy z równym. Na trzy minuty przed końcem prowadziła 79:76, po indywidualnej akcji Łukasza Koszarka. Grała już jednak bez Macieja Lampego i Szymona Szewczyka, którzy opuścili boisko za pięć przewinień, a za chwilę to samo spotkało Michała Ignerskiego. Rywalom, a szczególnie Juanowi Carlosowi Navarro, nie zadrżały ręce w decydujących momentach. To oni zeszli z boiska ze zwycięstwem, ale każdy z hiszpańskich gwiazdorów głęboko odetchnął po ostatnim gwizdku sędziów, zresztą bardzo im sprzyjających.
Przeciwko Polsce wystąpiło dwóch koszykarzy grających w NBA: Marc Gasol (Memphis Grizzlies) i Rudy Fernandez (Portland Trail Blazers) i trzech, którzy grać w niej nie chcieli: Juan Carlos Navarro, Jorge Garbajosa i uznawany za jeden z największych talentów na świecie 18-letni Ricky Rubio, który zamiast w Minnesota Timberwolves woli grać w Realu Madryt. Na ławce siedział leczący kontuzję Pau Gasol, mistrz NBA z Los Angeles Lakers.
Dotychczas reprezentacja Polski wygrywała wszystkie spotkania z Marcinem Gortatem i Maciejem Lampem w składzie. Tym razem też ich nie zabrakło, ale nasze dwie „bliźniacze wieże” słabo rozpoczęły spotkanie.
Obrona rywali nie dopuszczała, by Gortat i Lampe dostawali piłki, a jeśli jakieś podanie do nich dotarło, zawodziła skuteczność. Gortat zdobył tylko sześć punktów, ale za to wykonał tytaniczną pracę w obronie, zbierając aż 15 piłek pod własną tablicą. Lampe, co u niego zdarza się bardzo rzadko, nie trafił żadnego z pięciu rzutów. Grał krócej niż zwykle ze względu na problemy z faulami. W pierwszej fazie meczu nasi podkoszowi nie potrafili też zatrzymać Marca Gasola, który już przed przerwą miał 11 punktów.
Sytuację w polskim zespole ratowali gracze obwodowi. Michał Ignerski w pierwszej kwarcie zdobył 11 punktów (3/3 za trzy punkty), w drugiej kosz za koszem po streeballowych akcjach zdobywał David Logan. Po jego dziesięciu punktach w tym okresie i rzucie z dystansu Michała Chylińskiego przewaga Hiszpanów zmalała z 38:27 w 17. do 41:39 w 20. minucie.
Grę po przerwie wznawiano przy zaledwie czteropunktowej przewadze mistrzów świata. Pasjonująca była bitwa na rzuty trzypunktowe w końcówce trzeciej kwarty, gdy po stronie polskiej kolejno trafiali z dystansu Ignerski, Adam Wójcik i Łukasz Koszarek i było tylko 65:64 dla rywali. Ostatnią kwartę od takiego trafienia rozpoczął Krzysztof Szubarga. Polacy, stale napędzający tempo gry i skuteczni z dystansu (13/25 za trzy punkty), nie pozwolili rywalom odskoczyć i po pokazowym smeczu Gortata z drugiego piętra w 36. minucie wyszli na prowadzenie 77:75. Znakomicie grali nasi najniżsi zawodnicy: David Logan, Krzysztof Szubarga i Łukasz Koszarek. Pierwszy był nie zatrzymania w szybkich indywidualnych kontratakach, a dwaj rozgrywający nie tylko podawali piłki partnerom, ale sami trafiali z dystansu i wejść pod kosz.
Jeszcze na 35 sekund przed końcem po akcji Koszarka było tylko 85:83 dla gospodarzy. Wynik ustalił Navarro, najlepszy zawodnik spotkania, celnym rzutem za trzy.
Polacy zakończyli już serię gier kontrolnych przed mistrzostwami Europy. Ich bilans to 3 zwycięstwa i 6 porażek. Bez porażki jest tylko Hiszpania (6 spotkań - 6 zwycięstw). Do rozpoczęcia EuroBasketu nasi reprezentanci będą trenować we Wrocławiu, gdzie od 7 września zagramy kolejno z Bułgarią, Litwą i Turcją.
[i]Korespondencja z Saragossy [/i]
[ramka][b]• Hiszpania - Polska 88:83 (20:14, 23:25, 25:25, 20:19).
Polska:[/b] D. Logan 20, M. Gortat 6, 16 zb., K. Szubarga 14, 4 as., M. Ignerski 17, 4 zb., M. Lampe 0, 4 zb., oraz Ł. Koszarek 14, A. Wójcik 7, M. Chyliński 3, S. Szewczyk 2, K. Roszyk.
[b]Hiszpania:[/b] J.C. Navarro 26, J. Garbajosa 13, 5 zb., F. Reyes 8, V. Claver 5, 8 zb., R. Rubio 0 oraz M. Gasol 18, 8 zb., R. Fernandez 10, S. Llull 5, C. Cabezas 3. [/ramka]
[ramka][srodtytul]Powiedzieli [/srodtytul]
[b]Muli Katzirin, trener reprezentacji Polski[/b] To był bardzo dobry mecz. Graliśmy przecież przeciwko Hiszpanii, pewnie najlepszej drużynie w Europie. Przegraliśmy tylko pięcioma punktami, prowadziliśmy przez kilka minut. Ale nie tylko rezultat, a przede wszystkim styl był dobry. W drugim kolejnym spotkaniu - z Izraelem i teraz - zagraliśmy w sposób, jaki chcemy. Zawodnicy zaczynają rozumieć system, jaki im wpajam. Oczywiście nie ma spotkań idealnych. Nie zapominajmy jednak, przeciwko komu graliśmy. Ten mecz daje nam wiarę, że możemy walczyć z najlepszymi. To bardzo ważne, bo wszystko rozgrywa się w głowach zawodników.
[b]Michał Ignerski[/b]
Pokazaliśmy, że nie boimy się twardej, fizycznej gry. Udowodniliśmy też, że jeśli trzeba, potrafimy odpowiednio sfaulować. Spudłowałem tylko jeden z sześciu rzutów za trzy punkty, ale to nie jest jeszcze najlepsza skuteczność. Im więcej trenuję, tym więcej wpada. W optymalnej formie będę w meczach o punkty na mistrzostwach Europy.
[b]Adam Wójcik[/b]
Nie na co dzień gra się z mistrzami świata. Mnie jako jedynemu w zespole zdarzyło się to 18 lat temu w meczu z Jugosławią. Wtedy przegraliśmy wyraźnie. Teraz była równa walka. Podjęliśmy wyzwanie. To dobry prognostyk przed imprezą docelową - mistrzostwami Europy w Polsce. Graliśmy dziś na dobrym procencie rzutów za trzy punkty. Pokazaliśmy, że nigdy nie należy się poddawać już w szatni, tylko wychodzić na parkiet i dawać z siebie wszystko. Obyśmy w mistrzostwach Europy nie grali gorzej niż dzisiaj.
[b]Krzysztof Szubarga[/b]
Była szansa na zwycięstwo. W końcówce popełniłem błąd - puściłem Navarro nie w tę stronę, w którą powinien. Uciekł mi, trafił za trzy i ustalił wynik spotkania. Dobrze, że stało się to teraz, a nie na mistrzostwach. Jesteśmy mądrzejsi o jedną porażkę. Nie wiem, czy napędziliśmy Hiszpanom stracha, ale w każdym spotkaniu będziemy tak walczyć. Mecz ułożył się po naszej myśli. Skuteczność dopisywała. Pokazaliśmy, że na mistrzostwach będziemy w stanie walczyć z każdym. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA