fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Przywódca talibów zabity

Wiadomość o śmierci Baitullaha Mehsuda komentowana była w całym Pakistanie. Na zdjęciu obóz uchodźców z doliny Swat, którą odbito z rąk talibów
AP
Baitullah Mehsud, który stał za setkami zamachów i odpowiada m.in. za śmierć polskiego inżyniera, zginął w czasie amerykańskiego nalotu
Śmierć Baitullaha Mehsuda, który według służb bezpieczeństwa stał za setkami zamachów i morderstw, jakich w ostatnich latach dokonano w Pakistanie, to największy sukces w wojnie tamtejszych władz z talibami – uważają zgodnie pakistańscy eksperci. – Mehsud był mózgiem organizacji. To on wydawał rozkazy. Odpowiada także za śmierć polskiego inżyniera – podkreśla prof. Ijaz Khan, politolog z Peszawaru.
Chociaż pakistańskie władze czekają na dowody, śmierć Mehsuda potwierdzili już jego najbliżsi współpracownicy. – W tej chwili odbywa się szura (posiedzenie starszyzny), która wybierze jego następcę – powiedział pakistańskim mediom jeden z towarzyszy Mehsuda.
Przywódca talibów miał zginąć w środę w czasie nalotu na dom jego teścia w miejscowości Zangara w Waziristanie Południowym. Bezzałogowy samolot skierował na budynek dwie rakiety Hellfire. Początkowo informowano jedynie, że w nalocie zginęła żona Mehsuda. Teraz jednak ujawniono, że zginął również on sam i siedmiu jego ochroniarzy. Talibowie najprawdopodobniej chcieli ukryć tę informację do czasu znalezienia następcy.
– To dla nich wielki cios. Boją się, że cały ruch się rozsypie. Mehsud był charyzmatycznym przywódcą, który potrafił zjednoczyć kilkanaście grup o czasem sprzecznych interesach. Nie wiem, czy komukolwiek po nim się to uda – mówi „Rz” Mustafa Ghulam, politolog z Uniwersytetu w Peszawarze. – Nowy przywódca będzie musiał pokazać, że talibowie nie zostali pokonani. Może to zrobić na przykład za pomocą spektakularnych zamachów – dodaje Khan.
Szef pakistańskiego MSW zapowiedział, że naloty będą kontynuowane, dopóki zwolennicy Mehsuda nie zostaną wybici. – Lepiej zrezygnujcie z przemocy, zacznijcie naprawdę służyć islamowi i krajowi – apelował Rehman Malik.
Za pomoc w ujęciu lub zabiciu przywódcy talibów Amerykanie oferowali ponad 5 mln dolarów nagrody. Kilka tygodni temu 615 tys. dolarów nagrody wyznaczył też rząd w Islamabadzie. W niedzielę podwyższono stawkę. Ludzie Mehsuda, którzy podejrzewają, że informacje o jego miejscu pobytu mogła wyjawić grupa talibów, która chce rozmawiać z władzami, w piątek rano dokonali szturmu na siedzibę lokalnego przywódcy Turkistana Bittaniego. Zabili ośmiu jego ludzi, sami stracili jednak dziesięciu. – Mehsuda można było namierzyć wcześniej, ale władze wolały z nim negocjować. Jego śmierć to najlepszy dowód, że wreszcie poważnie traktują walkę z talibami – uważa Ijaz Khan.
Baitullah Mehsud miał około 35 lat. Dzięki swojej bezwzględności i kontaktom z przywódcą talibów w Afganistanie mułłą Omarem szybko zjednoczył różne grupy pakistańskich ekstremistów w organizacji Tehrik-e-Taliban. Grupa, która może liczyć nawet 20 tys. bojowników, działała nie tylko na terenach plemiennych w północno-zachodnim Pakistanie, ale także w największych miastach. Stała za najgłośniejszymi zamachami, m.in. na byłą premier Benazir Bhutto, hotel Marriott w Islamabadzie czy indyjską drużynę krykieta. Zabiła blisko 2 tys. osób.
To Mehsud rozkazał porywać obcokrajowców, aby uderzyć w sojuszników władz w Islamabadzie. A Tarik Afridi, dowódca grupy talibów, która zamordowała polskiego inżyniera Piotra Stańczaka, był prawą ręką Mehsuda.
– Również Szah Abdul Aziz, były parlamentarzysta, który miał osobiście zlecić porwanie i zamordowanie waszego inżyniera, utrzymywał bliskie kontakty z Mehsudem – podkreśla Ghulam. Jego zdaniem zarzuty pod adresem Aziza nie budzą w Pakistanie żadnych kontrowersji, chociaż niektóre media, którymi Aziz manipulował w Polsce, próbują go wybielać.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA