Warszawa

Bitwa pod Pałacem Kultury

Podczas egzekucji komorniczej w KDT doszło do starć kupców z firmą ochroniarską i policją.
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Po kilku godzinach starć między kupcami a ochroną komornik rozpoczął czynności przejęcia nielegalnie zajmowanej hali KDT. Kupcy zamierzają spotkać się rano i omówić swoją sytuację.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/2,337742.html" "target=_blank]Zobacz więcej zdjęć[/link][/b] [b][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/07/21/gaz-kontra-gasnice-bitwa-w-centrum-stolicy/" "target=_blank]Po czyjej stronie jest racja? Zapraszamy do dyskusji[/link] [/b]
Egzekucja komornicza rozpoczęła się o 8. Kupcy zabarykadowali się w hali. Rano do środka weszli jedynie ochroniarze, ale wyszli po rozpyleniu gazu. Komornik ograniczał się do wzywania przez megafon kupców do dobrowolnego opuszczenia hali. Kiedy pojawiły się większe oddziały policji, ochroniarze podjęli kolejną próbę przedostania się do wnętrza hali. Przy wejściach toczyły się regularna bitwy, ale policjanci jedynie blokowali dostęp do hali z zewnątrz. Ze strony zgromadzonych gapiów poleciały ich w kierunku kamienie i butelki.
Po kilku godzinach część protestujących zdecydowała się zablokować jedną z głównych stołecznych ulic - Marszałkowską. Nie mogły przejechać samochody ani tramwaje. W tym samym czasie w stronę hali, którą otacza kordon policji poleciały kamienie i płyty chodnikowe. Oddziały prewencji zepchnęły młodych ludzi (najprawdopodobniej nie związanych z handlarzami) na drugą stronę ulicy, a następnie odblokowali Marszałkowską spychając stamtąd kupców. [srodtytul]Kupcy: Bili nas ochroniarze i policja[/srodtytul] - Tam jest półtoraroczne dziecko. Zostało poszkodowane po użyciu gazu - relacjonował w TVN 24 jeden z protestujących. - Jeżeli rzeczywiście jakieś dziecko zostało wprowadzone do hali KDT, aby specjalnie je wykorzystać w całym zdarzeniu, to rodzice mogą usłyszeć zarzut narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia. Może również zareagować sąd rodzinny - mówił tvp.info były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Kupcy twierdzą, że zostali pobici przez policję i ochroniarzy. Według ich relacji firma ochroniarska wkroczyła do hali, zanim na miejscu pojawił się komornik. - Dostałem gazem pieprzowym w twarz, nic nie widzę - krzyczał jeden z nich. [srodtytul]Policja: Nie dowodzimy akcją[/srodtytul] - W świetle prawa stanowimy jedynie asystę dla komornika. On sam jednak do wykonania swych czynności wynajął sobie firmę ochroniarską. Policja nie dowodzi akcją - mówił Marcin Szyndler z komendy stołecznej. Do akcji przed halą powołano między innymi policję konną. [wyimek]Od początku roku kupcy działają w hali nielegalnie. Miasto nie zgodziło się na przedłużenie tymczasowej umowy dzierżawy gruntu, który leży w atrakcyjnej lokalizacji - centrum stolicy.[/wyimek] Przed godziną 8, na którą wyznaczone było przyjście komornika kupcy, którzy koczowali przed halą śpiewali i wykrzykiwali hasła w obronie swoich miejsc pracy. [srodtytul]Rzucali betonowymi płytami[/srodtytul] W wyniku starć rannych zostało 12 policjantów, czterech pracowników ochrony oraz dwoje strażników miejskich - poinformowała Komenda Stołeczna Policji. Sześciu policjantów zostało hospitalizowanych. - Jednemu z nich betonowa płyta chodnikowa złamała nogę. Sprawca tej napaści został zatrzymany - powiedziała Edyta Adamus z zespołu prasowego KSP. Jak dodała, dwóch ochroniarzy ma obrażenia czaszki i kręgosłupa. Policja zatrzymała 15 osób, które przed halą KDT rzucały kamieniami w kierunku policjantów. - Przedstawiono im zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza - powiedziała Adamus. Koordynator mazowieckiego pogotowia ratunkowego Marek Niemirski poinformował, że obecnie 35 osób zostało przewiezionych do stołecznych szpitali z powodu oparzeń, omdleń, urazów głowy i zaburzeń rytmu serca. [srodtytul]Gronkiewicz-Waltz: KDT poniesie koszty egzekucji [/srodtytul] Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że kupcy, którzy nie opuścili dobrowolnie hali KDT, poniosą koszty działań towarzyszących egzekucji komorniczej. Zajęty na ten cel zostanie m.in. ich towar. Gronkiewicz-Waltz dodała, że nie zamierza podejmować dalszych negocjacji z kupcami, zarzuciła też zarządowi spółki KDT, że ukrywał przed kupcami propozycje miasta, zmierzające do znalezienia nowej siedziby. Prezydent Warszawy przypomniała, że kupcy otrzymali od miasta kilka propozycji nowej lokalizacji ich stoisk. Gronkiewicz-Waltz dodała, że ci, którzy dobrowolnie opuścili halę, mogą liczyć na pomoc w znalezieniu nowych miejsc handlu.

[ramka][b][link=http://www.zw.com.pl/artykul/1,384208_Komornik_wkracza_do_KDT.html" "target=_blank]Szczegółowa relacja na stronach Życia Warszawy[/link][/b] [/ramka]

[ramka][b][link=http://www.zw.com.pl/artykul/1,384208_Komornik_wkracza_do_KDT.html" "target=_blank]Szczegółowa relacja na stronach Życia Warszawy[/link][/b] [/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL