fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

Zabijanie Grotowskiego, czyli teatralna dintojra

Compagnia Laboratorio pokaże „Hamleta”
Rzeczpospolita
Malta 2009. „Kłamstwo” Pippo Delbono rozczarowało. W weekend warto zobaczyć w Poznaniu intrygującego „Hamleta” z Pontadery
Szekspirowska tragedia Compagni Laboratorio jest wydarzeniem również dlatego, że wyreżyserował ją Roberto Bacci, wieloletni współpracownik Jerzego Grotowskiego, twórca fundacji jego imienia.
Bacci w przeciwieństwie do swojego mistrza nie porzucił teatru. Jego „Hamlet” jest spektaklem arcyteatralnym, choć pokazuje losy duńskiego księcia jako mit odradzający się nie tylko poprzez aktorów na scenie, ale także w życiu. To ideał tragedii, którą wielu chce powtórzyć, by stać się wzorem samobójczej wręcz bezkompromisowości.
W spektaklu z Pontadery poznajemy Hamleta już po śmierci. Nie mogłem się uwolnić od wrażenia, że to nasz Konrad z „Wyzwolenia” w starciu z Maskami. Wydawałoby się, że nierzeczywistym, a nawet fantastycznym jak w scenie „Zabójstwa Gonzagi”, gdy postaci przeistaczają się w ptaka i świnię.
A jednak realnym, na śmierć i życie, bo od początku oglądamy pojedynki nie tylko słowne, ale i szermiercze. Z tajemniczymi mistrzami fechtunku, którzy wcielają się w role Ofelii, Gertrudy, Klaudiusza, Poloniusza. Jak w koszmarnym śnie – bo Ofelia rozmawia z Hamletem nawet po samobójstwie. Tak jak w chwilach jego słabości pojawia się zamordowany ojciec, namawiając syna do zemsty.
Świetna jest scenografia. Na pustej scenie obraca się drewniana machina. Jest na zmianę zamkowym korytarzem, salą tronową, scenką i kurtyną, która zmiata bohaterów tragicznego rytuału z powierzchni ziemi. Dokładnie jak w „Hamlecie” Lubimowa z Wysockim. A Grotowski? Grotowski jest chyba dla Bacciego duchem ojca, którego trzeba było pokonać, zabić, by móc wrócić do teatru.
Malta wcześniej niż Festiwal Awinioński pokazała nowy spektakl Pippo Delbono „Kłamstwo”. Włoch zasłynął wstrząsającymi spektaklami o cierpieniu, odmienności i samotności przygotowanymi z osobami upośledzonymi psychicznie oraz odrzuconymi przez społeczeństwo. Tym razem Delbono zwiodła pycha i egoizm. Jego dawni współpracownicy występują w rolach epizodycznych – główną powierzył sobie, opowiadając o trudnych relacjach z rodzicami. Obnaża się psychicznie i, bez sensu, fizycznie. Połowicznie ratuje go szczerość wyznania, że gdy w przeszłości opowiadał o sobie poprzez aktorów – był wobec nas fałszywy.
Zmarnowany został temat stanowiący kanwę spektaklu – zeszłoroczny pożar w turyńskiej hucie i śmierć siedmiu robotników. Była szansa na niebanalne antykorporacyjne przedstawienie rozwijające się w rytm „Ognistego Ptaka” Strawińskiego z ostrą społeczną wideoprezentacją.
Z ekranu padają mocne słowa: 300 rodzin posiada połowę światowego kapitału, trzy z nich fortunę wartą tyle co aktywa 48 afrykańskich państw. Światem rządzi finansowa mafia powiązana z lożami masońskimi! Ciekawe, jak na to zareagują Francuzi w Awinionie. Już słyszę ich krzyki oburzenia.
[i]Więcej o festiwalu
[mail=www.malta-festival.pl]www.malta-festival.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA