fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Prawybory: wata i nikła frekwencja

Prawybory we Wrześni; 2007 r.
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
W tym roku pierwszy raz na wynik prawyborów składał się rezultat osiągnięty w dwóch miastach.
Na PO zdecydowało się oddać głosy 37,8 proc. biorących udział w prawyborach mieszkańców Wrześni (Wielkopolska) i Opoczna (Łódzkie). Druga była koalicja SLD – UP (17,7 proc.), a trzecia lista nr 10 (organizatorzy nie mogli używać nazwy PiS) z rezultatem 14,1 proc. Próg wyborczy przekroczył też PSL – 10,1 proc.
– Nie będę głosował. Zresztą, panie, organizatorzy się nie spisali. Powinno być tak jak podczas pierwszych prawyborów. Kto poszedł głosować, mógł wylosować nagrodę. A tak? Kogo to interesuje? – macha ręką starszy mężczyzna.
Podobnego zdania była chyba większość uprawnionych do głosowania.
Frekwencja w prawyborach wyniosła zaledwie 5,72 proc.: we Wrześni – 6,5 proc., w Opocznie – 4,7 proc.
Przesadnych emocji nie było także wśród polityków. – Nie sądzę, aby ta impreza miała wpływ na wyniki za tydzień. Ale w ten sposób można zachęcić ludzi, by poszli do urn – przekonywał Filip Kaczmarek, lider wielkopolskiej listy Platformy Obywatelskiej.
[wyimek]37,8 proc. głosujących w prawyborach poparło PO [/wyimek]
Do swojego programu Platforma próbowała przekonać, wykorzystując mężczyznę w masce Jarosława Kaczyńskiego. SLD rozdawał watę cukrową, a Samoobrona biało-czerwone krawaty. – Poszły jak woda – zapewniał jeden z działaczy.
Andrzej Lepper uśmiechał się także z ulotek Samoobrony poniewierających się na pustym stoisku Libertasu. Mimo zapowiedzi żaden reprezentant tej partii we Wrześni się nie pojawił. – Nie wiem, co się stało – nie krył zdziwienia Mateusz Kotas z Libertasu.
Do Wrześni nie przyjechało także PiS. – Wyniki prawyborów są niemiarodajne. To mamienie ludzi – powiedział „Rz” Konrad Szymański, lider listy w Wielkopolsce.
Namiot przygotowany dla PiS stał pusty także w Opocznie. Po południu pojawił się tam jednak Janusz Wojciechowski, „dwójka” na łódzkiej liście. Rozdawał ulotki i długopisy.
Zapytany, dlaczego łamie partyjny bojkot, odparł: – Jako partia nie uczestniczymy w prawyborach, a ja przyjechałem indywidualnie.
Jan Widuliński, pełnomocnik wyborczy PiS w Łódzkiem, potwierdził, że kandydaci mogli się w ten sposób promować.
Platforma była najbardziej aktywna do popołudnia. Jej działacze śpieszyli się na partyjną konwencję do Łodzi, na którą przyjechał Donald Tusk.
Aktywiści Samoobrony – podobnie jak we Wrześni – rozdawali biało-czerwone krawaty, apaszki, ale też... prezerwatywy i ulotki z napisem „Zabezpiecz się przed PiS”. Na piknik przyjechał szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski. Wspierał kandydatkę Jolantę Szymanek-Deresz i składał podpisy, najczęściej na podstawianej przez mieszkańców książce „Tak to było” Leszka Millera.
– Podpisuję się tam, gdzie chcą wyborcy, a Leszek miał dobry pomysł, by napisać książkę – wyjaśnił przewodniczący Sojuszu.
Jednak najbardziej rozpoznawalnym kandydatem był Włodzimierz Smolarek, jeden z bohaterów piłkarskich mistrzostw świata w 1982 roku, a dziś kandydat Centrolewicy. – Jesteśmy drużyną, a ja lewoskrzydłowym – mówi kandydat numer 2 w okręgu łódzkim.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA