fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Jakżeż ja się uspokoję

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Wanda Warska to artystka dziś nieco zapomniana, może dlatego, że nigdy nie zabiegała o sławę i blask fleszy. Ale w latach 60. i 70. wymieniano ją jednym tchem obok Ewy Demarczyk i Marka Grechuty – najwybitniejszych polskich artystów śpiewających poezję
Zasłużyła na to dzięki rewelacyjnym interpretacjom wierszy Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Cypriana Kamila Norwida. Pieśń do wiersza „W Weronie” autorstwa tego ostatniego, skomponowana przez Andrzeja Kurylewicza, męża wokalistki (zmarł w 2007 roku), pozostaje jedną z najpiękniejszych piosenek poetyckich w powojennej Polsce.
W 1965 roku założyli działającą do dziś Piwnicę Artystyczną Wandy Warskiej, obecnie Piwnicę Kurylewiczów. TVP Kultura przypomni archiwalne programy telewizyjne, w których Warska wykonywała swoje największe przeboje. O godz. 17.35 obejrzymy jej recital poprowadzony przez Jeremiego Przyborę. O godz. 18.00 o artystce porozmawiają w studiu zaproszeni goście.
Zobaczymy także audycję muzyczną (godz. 18.25), w której prowadzący Henryk Schiller zaprosił Warską i Kurylewicza do łódzkiego studia. W rozmowie z parą artystów przybliżył malarskie inspiracje piosenkarki. Wreszcie o godz. 19.55 kapitalny program zrealizowany przez Filipa Zylbera w 1995 roku. Wcześniej Wanda Warska zwróciła się do sześciu wybitnych kompozytorów z prośbą o napisanie muzyki do wiersza „Jakżeż ja się uspokoję” Stanisława Wyspiańskiego.
Tak narodził się nowy recital, prezentowany przez piosenkarkę we wspomnianej już Piwnicy przy Rynku Starego Miasta 19 w Warszawie. A kompozytorami byli: Andrzej Kurylewicz, Wojciech Kilar, Krzysztof Penderecki, Zygmunt Konieczny, Zbigniew Preisner i Henryk Mikołaj Górecki. Ten program to jedna z perełek w telewizyjnych archiwach.
– Kiedy dzwoniłam do kompozytorów i każdemu z nich czytałam wiersz, okazało się, że im też wydał się on ważny – opowiadała Wanda Warska w rozmowie z Elżbietą Chojnowską. – Kilar, zadowolony z pomysłu, właśnie wyjeżdżał na kilka dni do Paryża, ale zabrał wiersz ze sobą. Konieczny przysłał swoją kompozycję natychmiast faksem. Taką maleńką karteczkę z partyturą.
Do Pendereckiego zadzwoniłam do Genewy. Był ranek. Zamierzał jeść śniadanie, a potem zaraz leciał do Bukaresztu. Błagalnie prosiłam: „Krzysiu, nie jedz, proszę, śniadania, tylko napisz...” – i przeczytałam mu wiersz. Za godzinę dostałam telefon: „Napisałem, wyślę z Bukaresztu”. Byłam wstrząśnięta. Jak silnie ta poezja musiała na niego podziałać! Zadzwoniłam do Preisnera. Zgodził się, miał mało czasu. Leciał do Rzymu przez Warszawę. Spotkaliśmy się około ósmej rano w naszej Piwnicy na Rynku Starego Miasta. Przekazał mi swoją kompozycję, którą pięknie zagrał i zaśpiewał.
Kiedy już miałam cztery kompozycje, Kurylewicz jako piąty w kolejności położył na fortepianie swoją partyturę. Górecki powiedział: „Rzeczywiście, Wyspiański napisał ten piękny wiersz, ale jakoś o nim zapomniałem. Dziękuję, że mi go przeczytałaś. Przyślij go natychmiast”.
Kiedy już miałam wszystkie utwory, zaczęłam się bać, że może będę któryś z nich szczególnie wyróżniać. Stała się jednak rzecz niesamowita, bo najbardziej podoba mi się ten z utworów, który w danej chwili śpiewam. Dziś Wanda Warska prowadzi Piwnicę razem z córką, Gabrielą Kurylewicz, i zięciem, Mikołajem Antczakiem. Nadal odbywają się tam fascynujące koncerty.
[i]Niedziela z… Wandą Warską i twórczością Andrzeja Kurylewicza
17.05, 17.35, 18.00, 18.25, 19.30, 19.55 | TVP Kultura | niedziela[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA