fbTrack

Unia Europejska

Szczyt z inicjatywy Polski

Premier Donald Tusk w czasie praskiego szczytu
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Bez udziału szefów rządów najważniejszych państw Unii Europejskiej powołano w Pradze program Partnerstwa Wschodniego. To inicjatywa forsowana przez Polskę i Szwecję.
Partnerstwo to inicjatywa zacieśniania współpracy Unii z jej wschodnimi sąsiadami.
Zostały do niego zaproszone: Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Armenia, Azerbejdżan, Gruzja. W jego ramach UE oferuje m.in. bliskie powiązania dotyczące stref wolnego handlu, zniesienie ograniczeń wizowych i współpracę w ramach programów europejskich. UE nie proponuje jednak członkostwa. [srodtytul]600 mln euro to dopiero początek[/srodtytul]
Donald Tusk nazwał program Partnerstwa Wschodniego "powodem do dumy Polaków". - To dzień polskiego sukcesu w UE; dzień, w którym po raz pierwszy cała UE uchwaliła polską inicjatywę - mówił po szczycie szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Sikorski zaznaczył, że w najbliższych miesiącach inicjatywa znajdzie "praktyczny wyraz" w projektach Komisji Europejskiej. Podkreślił, że Partnerstwo już ma zapewnione co najmniej 600 mln euro finansowania. Zaznaczył, że to dopiero początek, bo kolejne środki będą dorzucane przez instytucje międzynarodowe oraz przez kraje członkowskie. Ostateczne ustalenia Partnerstwa potwierdzają większą część wniosków z marcowego szczytu UE, kiedy przywódcy "27" zaaprobowali inicjatywę. [srodtytul]Afront wobec Czech?[/srodtytul] W szczycie nie wzięli udziału premierzy: Wielkiej Brytanii Gordon Brown i Hiszpanii Jose Rodriguez Zapatero oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Z szefów rządów większych państw UE pojawiła się kanclerz Niemiec Angela Merkel; w komplecie stawili się przywódcy Grupy Wyszehradzkiej i krajów bałtyckich. Według agencji dpa dyplomaci nazwali tę nieobecność afrontem wobec i tak już wstrząsanego kryzysami czeskiego przewodnictwa w UE. W swoim wystąpieniu kanclerz Niemiec Angela Merkel podkreśliła, że "tak, jak współpracujemy ze Śródziemnomorzem, tak potrzebne jest również nawiązanie współpracy ze Wschodem". Niemal w komplecie stawili się też przywódcy zaproszonych wschodnich krajów sąsiedzkich. Akredytowali się prezydenci Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji i Ukrainy. Tylko Białoruś i Mołdawia będą reprezentowane na poziomie wicepremierów; do obu krajów jest wiele zastrzeżeń co do przestrzegania zasad demokracji i praw człowieka. [ramka][srodtytul]Deklaracja końcowa[/srodtytul] "Partnerstwo Wschodnie będzie rozwijane bez przekreślania indywidualnych aspiracji poszczególnych krajów w sprawie przyszłych stosunków z UE" - zaakcentowano w tym dokumencie. To oznacza, że UE nie obiecuje szóstce perspektywy członkostwa, ale jej też nie wyklucza. Deklaracja głosi, że Partnerstwo Wschodnie zostało stworzone, "by przyspieszyć polityczne związki i dalszą gospodarczą integrację między UE a zainteresowanymi krajami partnerskimi". Celem jest "wsparcie politycznych i społeczno-gospodarczych reform w krajach partnerskich, zbliżających je do Unii Europejskiej".[/ramka]

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL