fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Wszystkie siły na Barcelonę

Gdybyśmy mieli coś, co jest gotowe i działa, to założylibyśmy to do samochodu. Poczekajmy na nowy pakiet aerodynamiczny - mówi Robert Kubica z BMW Sauber
[b]RZ: Co stało się tuż po starcie?[/b]
[b]Robert Kubica:[/b] Miałem po prawej stronie Nicka, po lewej jechał Heikki, który zaczął zjeżdżać w prawo, żeby mieć lepszą linię przed kolejnym zakrętem. Próbowałem hamować, Nick jechał swoim torem, bo był z przodu, do tego chyba mnie nie widział. Zawadziłem skrzydłem o jego tylne koło, odpadła mi prawa część spoilera. Tak to jest, jak na torze jest ciasno i startuje się z dalszej pozycji. Chciałem zjechać po pierwszym okrążeniu, ale był problem z radiem i zjechałem kółko później.
[b]Czy bardzo ryzykowaliście ze strategią, ruszając bardzo zatankowanym samochodem i na gorszych, twardszych oponach?[/b]
Nie było właściwie nic do stracenia. Chociaż po wyścigu okazało się, że miękkie opony były jednak lepsze i pracowały bardzo dobrze, ale nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy. W końcówce tempo na miękkich oponach było bardzo dobre, choć w trosce o silnik dość poważnie zmniejszyliśmy maksymalne obroty. Jednak nawet mimo to czasy okrążeń nie były takie złe.
[b]Miał pan też przygodę z Nakajimą. Co dokładnie się stało?[/b]
To była dość niebezpieczna sytuacja. Hamowaliśmy do zakrętu, zobaczył mnie w lusterku i nagle zjechał w prawo, próbując mnie zablokować. Nie chciałem w niego uderzyć i znów urwać skrzydła, więc obróciłem samochód. Straciłem jakieś sześć sekund zamiast kolejnego skrzydła.
[b]Przez cztery wyścigi zespół nie wprowadził praktycznie żadnych poprawek w samochodzie. Dlaczego obraliście taką strategię rozwoju?[/b]
To nie był wybór! Gdybyśmy mieli coś, co jest gotowe i działa, to założylibyśmy to do samochodu. Myślę, że wszystkie siły i środki skierowane są na Barcelonę. Poczekajmy na nowy pakiet aerodynamiczny i zobaczymy, jak to będzie.
[b]Jest pan optymistą, jeśli chodzi o poprawki na Hiszpanię?[/b]
Myślę, że to nie zmieni ogólnego obrazu. Może będziemy bliżej czołówki, ale nie przeskoczymy z siódmej linii startowej do pierwszej.
[b]Miała być walka o tytuł...[/b]
Sezon jest długi, ale najpierw musimy poradzić sobie z obecną sytuacją. Jak już będziemy bardziej konkurencyjni, pomyślimy o realizacji naszych celów. Teraz mamy poważniejsze problemy niż rozmyślanie o tytule.
[b]Może zespół był zbyt pewny siebie po dobrym poprzednim sezonie?[/b]
W zeszłym roku mieliśmy bardzo dobry start, a potem złą końcówkę. Także nie rozwijaliśmy się za bardzo, a jeśli dodamy do tego jeszcze sytuację z pierwszych czterech tegorocznych Grand Prix, to widać, że brak nam właśnie szybkości rozwoju. Musimy zrozumieć, dlaczego tak jest. W sumie trochę za późno na to, ale lepiej późno niż wcale.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA