fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona zdrowia

Pacjenci na ostrej diecie

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Chorzy w lecznicach są źle żywieni. W niektórych na kolację dostawali jedynie chleb z masłem i herbatę
Tak było w szpitalu w Dąbrowie Górniczej, gdzie serwowano wyjątkowo skromne kolacje – ustalili inspektorzy NIK, którzy w ubiegłym roku odwiedzili 12 szpitali w sześciu województwach. Sprawdzali, jak żywią pacjentów i czy przestrzegają czystości. Przeprowadzili też ankiety wśród chorych w 125 wybranych placówkach.
Okazało się, że nie ma prostej zależności, iż im większymi środkami dysponuje szpital, tym z wyżywieniem i czystością jest w nim lepiej. – Decydujący wpływ na jakość żywienia i czystość lecznicy ma nie stan jej finansów, ale organizacja pracy i dobre zarządzanie wydatkami – mówi „Rz” prezes NIK Jacek Jezierski.
Były takie szpitale, w których przy mniejszych nakładach osiągano lepsze wyniki. Np. w Radomiu czy Białymstoku, gdzie było czysto, choć sprzątano tanio. Albo w Dębicy, Busku Zdroju i Chorzowie, gdzie żywiono niedrogo i przyzwoicie.
Ale NIK dopatrzyła się większych lub mniejszych uchybień w żywieniu we wszystkich kontrolowanych lecznicach. Niezależnie od tego, czy posiłki przygotowywały firmy zewnętrzne czy pracownicy szpitali, mankamenty były podobne. Porcje były małe i miały niską wartość odżywczą. Wędliny były słabej jakości, a nabiału, warzyw i owoców dawano niewiele. – Średnia kaloryczność posiłków kształtowała się blisko dolnej granicy norm zalecanych przez Instytut Żywności i Żywienia, czyli ok. 1900 kcal – mówi „Rz” Paweł Biedziak, rzecznik NIK.
Na wyżywienie skarżyli się sami pacjenci. Ci ze szpitala w Dąbrowie Górniczej wytykali skromne kolacje, a z Dębicy twierdzili, że muszą dożywiać się na własną rękę – robiło tak trzy czwarte ankietowanych. Choć akurat tę placówkę kontrolerzy ocenili dobrze. Skąd te różne oceny?
– Na 600 chorych 200 to pacjenci z diagnozami psychiatrycznymi. Biorą leki, które powodują zwiększone łaknienie – mówi „Rz” Przemysław Wojtys, dyrektor ZOZ w Dębicy.
– Zapewniam, że jedzenie jest u nas dobre. Serwuje je również nasza stołówka, która cieszy się dużym powodzeniem. Sam jem tam obiady – dodaje.
– NIK miała zastrzeżenia do kolacji – przyznaje Zbigniew Grzywnowicz, dyrektor szpitala w Dąbrowie Górniczej, i zapewnia, że to już przeszłość. – Podnieśliśmy dzienną stawkę żywieniową, jak zaleciła izba.
Koszt dziennego wyżywienia chorego w szpitalu publicznym – jak sprawdziła NIK – w 2007 r. wynosił od 7,7 do ponad 13 zł.
Izba wykryła też nieprzestrzeganie procedur higienicznych. Np. w szpitalu w Suwałkach personel, przechodząc z magazynu brudnej bielizny do tego z czystą, nie zmieniał fartuchów. Ale były i wyjątki: szpital w Dąbrowie Górniczej wprowadził nowoczesne elektrostatyczne ściereczki do mycia podłogi bez użycia wody.
Ogólnie ankietowani oceniali, że w szpitalach jest czysto. Tylko w Busku-Zdroju i Dębicy co piąty chory skarżył się na zły stan łazienek i toalet.
Co NIK pochwaliła? Jakość prania bielizny szpitalnej – w dziewięciu placówkach nie miała do niej zastrzeżeń.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA