fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Najem na nowych zasadach

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Prostsze zasady wynajmu i mniejszą ochronę niechcianych lokatorów zakłada projekt ustawy, którym zajmował się wczoraj Komitet Stały Rady Ministrów
Wynajmujący mieszkania często nie przestrzegają przepisów. Dzieje się tak dlatego, że są one dla nich niekorzystne. Dają bowiem silną ochronę najemcom ich kosztem. Tylko nieliczni płacą też podatek od najmu. Kwitnie szara strefa.
– Chcemy to zmienić, właśnie zakończyliśmy prace nad projektem w tej sprawie – mówi Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury.
[srodtytul]Jakie zmiany[/srodtytul]
Chodzi o nowelizację [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=DB2E501F38657CF65459A92223CC1DCB?id=176767]ustawy o ochronie praw lokatorów[/link].
[b]Pojawi się w niej nowy rozdział poświęcony wyłącznie najmowi okazjonalnemu. [/b]
– Będzie dotyczył tylko mieszkań należących do osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej w tym zakresie – wyjaśnił minister Styczeń.
Taka umowa będzie mogła być zawarta tylko na czas określony, maksymalnie na dziesięć lat. Główną jej zaletą ma być to, że [b]łatwo będzie można się pozbyć niechcianego lokatora.[/b] Zamiast eksmisji zostanie wprowadzona bowiem instytucja dobrowolnej egzekucji. W tym celu najemca musi wyrazić na to zgodę w specjalnym notarialnym oświadczeniu dołączonym do umowy, a właściciel pouczyć go w umowie o ewentualnym jej zastosowaniu w przyszłości.
[b]Najemca będzie musiał ponadto podać adres, pod który może zostać przymusowo przekwaterowany[/b]. Jeżeli nie będzie miał tytułu prawnego do innego mieszkania, musi dołączyć do umowy oświadczenie osoby, która zgadza się przyjąć go pod swój dach (ma być poświadczone notarialnie).
– W tej chwili pozbycie się najemcy jest bardzo trudne i trwa często latami – wyjaśnił minister Styczeń. - [b]Dzięki instytucji dobrowolnej egzekucji wynajmujący nie musi czekać na wyrok eksmisyjny[/b], wystarczy, że pójdzie do sądu, a ten nada jej klauzulę wykonalności. Następnie może iść do komornika. Ten zaś wyeksmituje lokatora pod adres wskazany w umowie.
[srodtytul]Płać podatek[/srodtytul]
[b]Właściciel będzie musiał też zarejestrować umowę najmu w urzędzie skarbowym i płacić podatek. Jeśli tego nie zrobi, to w razie kłopotów z najemcą nie będzie mógł skorzystać z instytucji dobrowolnego poddania się egzekucji.[/b] Pozostanie mu wystąpić o eksmisję.
Ministerstwo proponuje, by podatek od wynajmu wyniósł tyle co teraz, a mianowicie 8,5 proc. przychodów z tego tytułu. Nie byłoby jednak – jak jest teraz – progu dochodowego 4 tys. euro, po przekroczeniu którego podatek wynosi 20 proc.
Przepis w sprawie podatku ma wejść jednak w życie dopiero od 1 stycznia 2010 r. Pozostała część projektu – w ciągu 14 dni od dnia ogłoszenia. Oczywiście, gdy zakończy się proces legislacyjny.
[ramka][b]Komentuje Janusz Schmidt, pośrednik w obrocie nieruchomościami[/b]
Pomysł jest dobry. Ma tylko jeden mankament. Bardzo często najemca nie będzie mógł wskazać żadnego adresu, pod który można wyprowadzić go w razie ewentualnej egzekucji. W rezultacie znacznie ograniczy się krąg osób, które będą mogły skorzystać z tej propozycji. A szkoda. Może warto zastanowić się nad innym rozwiązaniem. Mianowicie najemca będzie składał oświadczenie w umowie, że dobrowolnie wyprowadzi się np. do noclegowni, a komornik następnie przymusowo go tam przeprowadzi.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA