fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Najdroższe są fundusze akcyjne

Fundusze stabilnego wzrostu – trochę lepiej, bo mniej inwestują w akcje
Rzeczpospolita
Przy zakupie jednostek uczestnictwa pobierana jest opłata dystrybucyjna. Płacimy też funduszowi za zarządzanie. Ile w sumie? To zależy od rodzaju funduszu oraz wartości inwestycji
Zasady pobierania prowizji zależą od typu funduszu. W przypadku jednostek typu A prowizja jest odejmowana od wpłacanej przez klienta kwoty przy zakupie. Dopiero po tej operacji pozostała suma jest przeliczana na jednostki uczestnictwa. W przypadku jednostek typu B prowizja jest pobierana przy umarzaniu, czyli odsprzedaży jednostek.
Występuje także forma pośrednia – typ C. Wtedy opłata jest podzielona na dwie części. Pierwszą wnosi się przy zakupie, a drugą przy umarzaniu jednostek. W niektórych funduszach wielkość tej drugiej części zależy od czasu, po jakim następuje umorzenie jednostek. Im czas dłuższy, tym opłata mniejsza.
Większość towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) stosuje zasadę, że im wyższa wartość inwestycji, tym niższa opłata dystrybucyjna. Na przykład w Pioneer Pekao TFI, gdy inwestuje się w fundusz akcji (jednostki typu A) mniej niż 10 tys. zł, opłata wynosi 5 proc., a przy kwocie w przedziale od 50 do 100 tys. zł – 3 proc. W BZ WBK AIB TFI są to kwoty odpowiednio: 1,5 – 2 proc. i 0,5 proc. W Skarbiec TFI inwestor powierzający do 1,5 tys. zł płaci 5,5 proc., a jeśli jest to od 12 tys. do 20 tys. zł prowizja wynosi 4,5 proc.
W niektórych towarzystwach podstawą do ustalenia wysokości prowizji jest suma bieżącej wpłaty i tego, co już zgromadziliśmy we wszystkich funduszach danego TFI, w innych zasada ta dotyczy tylko konkretnego rodzaju funduszu. Towarzystwa funduszy inwestycyjnych czasami w ramach promocji rezygnują z prowizji lub stosują inne stawki dla stałych klientów.
Wyższe opłaty obowiązują w funduszach o większym ryzyku inwestycyjnym. Zakup jednostek funduszu akcyjnego czy zrównoważonego może kosztować nawet 5 proc. Natomiast przy funduszach bezpieczniejszych (np. obligacji, pieniężny) opłata jest znacznie niższa, z reguły nie przekracza 2 – 2,5 proc.
Z kolei opłata za zarządzanie środkami podawana jest w procentach w skali roku. Waha się od 1 do 5 proc. w zależności od funduszu.
Również mniej płaci się w funduszach bezpieczniejszych, a więcej w akcyjnych. Prowizja jest codziennie odejmowana od aktywów brutto, czyli od pieniędzy, jakimi zarządza fundusz. Dopiero po tej operacji wyliczana jest wartość jednostki uczestnictwa. Opłata jest zatem niezauważalna dla inwestora.
[ramka][b]Opinie
Arkadiusz Bogusz Credit Suisse AM, zarządzający funduszami PKO TFI[/b]
Zwiększona podaż obligacji, wyższa od planowanej inflacja, duża zmienność notowań walut naszego regionu, a także ewentualne problemy z deficytem budżetowym – wszystko to negatywnie wpływa na rynek papierów dłużnych. Naszym zdaniem dopiero początek trzeciego kwartału tego roku będzie korzystnym momentem do zakupu obligacji. Na ceny polskich papierów skarbowych, szczególnie tych o dłuższych terminach do wykupu, na pewno pozytywnie wpłynęłoby wejście Polski do korytarza walutowego ERM2 lub ustalenie terminu i warunków tego wejścia.Receptą na obecny sukces funduszu PKO/CS Obligacji Długoterminowych okazało się z jednej strony aktywne inwestowanie środków, a z drugiej – trafna diagnoza procesów gospodarczych w Polsce i na świecie. Nie chodzi jedynie o ciągłe monitorowanie bieżących danych napływających z różnych krajów, ale przede wszystkim o zidentyfikowanie, kiedy gospodarka przechodzi z jednej fazy cyklu w drugą; zwykle na wykresach cen obligacji momenty te są uwidocznione na szczycie i na samym dole.
Konrad Łapiński zarządzający Total FIZ, zarządzał Skarbcem Akcja (2002 – 2008)
Moim zdaniem w najbliższych trzech – czterech latach tak poważne załamanie na rynku akcji, z jakim mamy do czynienia w ostatnich kilkunastu miesiącach, już się nie powtórzy.
Przed nami okres, w którym nie będzie długich, wyraźnych trendów. Udane półrocze będzie się przeplatało z nieudanym. Na rynek będą płynęły mieszane informacje na temat sytuacji gospodarczej. Inwestorom, którzy w tym czasie chcą odnosić sukcesy, zalecam aktywne inwestowanie. Uważam, że strategia „kup akcje i trzymaj” może nie przynieść satysfakcjonujących wyników. Nie oczekuję również, że stopy zwrotu z akcji będą zbliżone do tych z ostatniej hossy. Inwestowanie na takim rynku może się okazać dla wielu osób męczące.
Moim zdaniem z myślą o najbliższych trzech – czterech latach najlepiej kupić akcje dużych przemysłowych spółek, które są dość odporne na cykle koniunkturalne i nie są mocno zadłużone. —w.i.
[b]Jak wybrać fundusz[/b]
Fundusz, który ostatnio zarobił najwięcej albo ten, który jest sprzedawany w banku prowadzącym nasz ROR – niektórzy inwestorzy wciąż kierują się takimi kryteriami. Ale można też wybierać bardziej świadomie.
- Nazwa funduszu
W większości przypadków już nazwa mówi bardzo dużo o strategii inwestycyjnej funduszu, sugerując np., jaki jest przeciętny udział akcji w portfelu. W funduszach akcyjnych udział ten może się zbliżać do 100 proc. (choć tej wartości nie osiągnie, bo potrzebna jest pewna ilość płynnych aktywów), w zrównoważonych wynosi
ok. 50 proc., zaś w stabilnego wzrostu ok. 30 proc.
- Polityka inwestycyjna
Bardziej szczegółową informację o tym, ile procent środków fundusz może inwestować w jakie klasy aktywów, znajdziemy w jego prospekcie i w materiałach informacyjnych. Zapisane w tych dokumentach proporcje nie są stałe, zarządzający ma możliwość manewru w zależności od sytuacji na rynku. Z opisu polityki inwestycyjnej dowiemy się więc, że np. akcje nie mogą stanowić więcej niż 30 proc. wartości portfela.
- Benchmark
Porównanie wyników z tym wzorcem mówi więcej niż opis polityki inwestycyjnej. Jeśli z opisu strategii wynika, że fundusz może lokować w akcjach do 30 proc. aktywów, zaś jego benchmark (punkt odniesienia) jest stworzony w 20 proc. z indeksu WIG20, a w 80 proc. ze średniej rentowności papierów skarbowych, to należy się spodziewać, że w akcje średnio zaangażowane będzie około 20 proc. aktywów funduszu. Informacja o benchmarku funduszu również znajduje się w jego prospekcie i w materiałach informacyjnych towarzystwa.
- Sprawozdanie
To źródło informacji dla najbardziej dociekliwych. Przedzieranie się przez wielostronicowy dokument nie jest proste, jednak nagrodą za ten trud jest szczegółowa wiedza o tym, jakie papiery wartościowe fundusz kupił za pieniądze inwestorów. Można się więc z niego dowiedzieć nie tylko tego, że fundusz kupił akcie za
17 proc. powierzonych mu środków, ale też w jakie konkretnie spółki czy obligacje zainwestował. Sprawozdania mają jednak ten minus, że są publikowane tylko raz na pół roku, w dodatku z dużym opóźnieniem.
- Ocena punktowa
Część TFI dodatkowo pomaga w podjęciu decyzji, oceniając w skali punktowej ryzyko inwestycyjne związane z każdym funduszem. Nie istnieje niestety jeden spójny system oceny. Każde towarzystwo ma własną skalę (najczęściej pięciostopniową). Każde też samodzielnie przyznaje oceny swoim produktom. Dzięki temu można łatwo porównać ryzyko związane z inwestowaniem w różne fundusze tego samego TFI. Równocześnie trzeba pamiętać, że trzy gwiazdki w pięciogwiazdkowej skali stosowanej przez jedną firmę wcale nie muszą oznaczać takiego samego poziomu ryzyka jak trzy punkty w pięciopunktowej skali innego TFI. —pc[/b]
[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA