fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Duży spadek inwestycji w strefach

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Bardzo słabe wyniki pierwszego kwartału w specjalnych strefach ekonomicznych. O połowę mniej wydanych zezwoleń, sześć razy mniejsze nakłady w porównaniu z 2008 rokiem
– Jest fatalnie – twierdzi prezes Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Grzegorz Mackiewicz. W pierwszym kwartale strefa nie wydała ani jednego zezwolenia. Tak samo Słupska i Kamiennogórska.
W strefie mieleckiej wydano trzy zezwolenia, co w porównaniu z czterema z pierwszego kwartału ubiegłego roku byłoby wynikiem całkiem niezłym. Ale problemem jest ich wartość: deklarowane nakłady inwestycyjne w minionych trzech miesiącach to zaledwie jedna dziesiąta tych sprzed roku.
– Wśród przedsiębiorców nie widać chęci do inwestowania. Mało projektów, niewielkie nakłady. O znaczących inwestycjach można jedynie pomarzyć – mówi dyrektor mieleckiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu Mariusz Błędowski.
Kryzys coraz mocniej odciska się na strefowych inwestycjach. Pierwszy kwartał we wszystkich strefach to zaledwie 20 zezwoleń. Rok wcześniej było ich ponad dwa razy więcej.
Jeszcze gorzej wyglądają proporcje spadku nakładów na nowe inwestycje. Tegoroczne warte są 521 mln zł. Te z pierwszego kwartału 2008 roku – 3,2 mld zł.
Przykładowo o 40 proc. spadła wartość inwestycji w Katowickiej SSE. Z kolei Starachowicka SSE wydała dwa zezwolenia z nakładami 36,6 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to pięć wartych aż 16 razy więcej.
Administratorzy stref są zgodni: inwestorzy zwlekają z decyzjami albo wycofują się z wcześniejszych planów. – Z kilkoma rozpoczęliśmy rozmowy jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Skończyły się na niczym – przyznaje Grzegorz Mackiewicz z Suwalskiej SSE.
Nie wszędzie jest tak samo źle. W Kostrzyńsko-Słubickiej SSE nie wydano ani jednego zezwolenia, ale tu na przeszkodzie stanęły drobiazgi formalne. – Dwa wydamy już w przyszłym tygodniu. A z 29 firmami prowadzimy rozmowy – zaznacza prezes strefy Krzysztof Dołganow.
W Pomorskiej SSE jest wręcz lepiej niż przed rokiem. – Mamy ciekawe propozycje już na kolejne kwartały – przyznaje prezes Teresa Kamińska. Nieco lepszy wynik ma także Krakowski Park Technologiczny.
Nie zmienia to jednak ogólnej oceny sytuacji: początek roku jest bardzo słaby i nie wiadomo, kiedy niekorzystny trend mógłby się odwrócić.
Na dodatek coraz gorzej wiedzie się firmom już ulokowanym w strefach. Zdaniem wicedyrektor Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki Teresy Korycińskiej ok. 5 proc. firm ma problemy z wypełnieniem zobowiązań, jakie wzięły na siebie, wchodząc do stref. Duże koncerny z branży elektronicznej chciałyby renegocjować wielkość zatrudnienia. Dotyczy to zwłaszcza inwestorów w Kobierzycach k. Wrocławia, w tym LG Display. Cięcia etatów będzie także negocjował Sharp.
Jak powiedziała „Rz” Korycińska, pełna lista firm domagających się renegocjacji umów inwestycyjnych będzie gotowa w czerwcu. Na zmiany musi się jednak zgodzić rząd. Według Korycińskiej takich problemów nie mają firmy z sektora usług dla biznesu (tzw. Business Process Outsourcing – BPO).
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA