fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Antysemityzm za nowoczesną maską

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Nowy antysemityzm jest najbardziej dostrzegalny i groźny we Francji. Trudno mi więc zrozumieć, dlaczego Francuzi tak bardzo lubią wypominać Polakom ich antysemityzm – zastanawia się były ambasador Izraela w Polsce
Tradycyjnie z okazji Dnia Pamięci Holokaustu i Marszu Żywych w byłym obozie Auschwitz powraca dyskusja na temat antysemityzmu.
Czy to zjawisko jest już martwe, czy też wprost przeciwnie – ma się dobrze?
Ja, niestety, przychylam się do tego drugiego zdania, choć niewątpliwie mamy dziś do czynienia z zupełnie innym antysemityzmem niż kilkadziesiąt lat temu.
Nowoczesny antysemityzm, który szczególnie rozpowszechniony jest na zachodzie Europy wyznawany jest przez dwie, wydawałoby się zupełnie odmienne, grupy. Jedną z nich są lewicowi intelektualiści, ludzie, którzy rozdają karty na salonach, mają dużo do powiedzenia w mediach. Dla nich Izrael jest państwem niemal faszystowskim, państwem, które dokonuje „ludobójstwa biednych i bezbronnych Palestyńczyków”. A co gorsza, jest sprzymierzone ze znienawidzonymi przez nich imperialnymi Stanami Zjednoczonymi.
[srodtytul]Ataki w imię tolerancji[/srodtytul]
W tej kwestii owi lewicowi intelektualiści odrzucają stworzoną przez siebie samych polityczną poprawność i bez ogródek atakują i krytykują Żydów. A co ciekawe, dzieje się to w imię tolerancji, walki z „neokolonialnym reżimem” w obronie uciśnionych i sprawiedliwości społecznej. W rzeczywistości jest to jednak maska, za którą kryje się zwykły antysemityzm. Uprzedzenie i niechęć do ludzi ze względu na ich pochodzenie etniczne.
Drugą grupą, wśród której rozpowszechniony jest ten nowy antysemityzm, są wielkie i coraz bardziej wpływowe w krajach zachodniej Europy mniejszości muzułmańskie. To właśnie przedstawiciele tych grup w imię solidarności z „uciśnionymi Palestyńczykami” dokonują największej liczby ataków na Żydów, żydowskie instytucje, synagogi i cmentarze. Zachowania takie na ogół nasilają się, gdy dochodzi do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
[srodtytul]Francuzi, spójrzcie w lustro[/srodtytul]
Wśród państw, w których ten nowy antysemityzm jest najbardziej dostrzegalny i groźny – zarówno w jego lewicowo-intelektualnej, jak i muzułmańskiej odsłonie – jest niestety Francja. Trudno mi więc zrozumieć, dlaczego Francuzi tak bardzo lubią z wyższością pouczać Polaków i wypominać im ich antysemityzm. Tak jak to miało miejsce w niedawnej recenzji filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy w „Le Monde”.
W Polsce w przeciwieństwie do Francji antysemickie ataki się niemal nie zdarzają. Co prawda, nad Wisłą zawsze istniała formacja ideowa odwołująca się do antysemityzmu, ale dziś wśród polskich elit, i nie tylko, panuje absolutny konsensus: antysemityzm po Auschwitz to grzech i niegodziwość. Pogląd niegodny uczciwego człowieka.
Gdy już porównujemy Polskę i Francję, nie powinniśmy się ograniczać tylko do współczesności. Warto prześledzić wojenne dzieje obu tych krajów. A więc z jednej strony Pétain, Laval i państwo Vichy, kolaboracja i zinstytucjonalizowana współpraca w Holokauście. Z drugiej niezłomna walka z Trzecią Rzeszą i potępienie przez władze tych nielicznych osobników, którzy pomagali Niemcom w mordowaniu Żydów. W Polsce nigdy nie było Lavala ani Vichy.
Oczywiście dzisiejsi Francuzi, ludzie urodzeni po wojnie, nie mogą ponosić za tamte działania swoich przodków żadnej bezpośredniej odpowiedzialności. To są inni ludzie. Dysproporcja postaw, o której mówię, powinna ich jednak skłonić do większej ostrożności w stawianiu tez i krytykowaniu innych. Francuzom, a także innym zachodnim Europejczykom, radziłbym, żeby zanim zaczną pouczać mieszkańców wschodniej części kontynentu, spojrzeli w lustro.
[i]—not. p.z.[/i]
[i]Szewach Weiss jest izraelskim politologiem i politykiem, był m.in. przewodniczącym Knesetu z ramienia Partii Pracy i ambasadorem Izraela w Polsce. Współpracuje z „Rzeczpospolitą”[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA