fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polska energetyka zostanie przy węglu

Inwestycje w elektrownie atomowe są bardzo kosztowne, choć produkcja prądu jest w nich tania. W Polsce po 2020 r. mają działać trzy bloki jądrowe.
Rzeczpospolita
Elektrownie opalane tym surowcemnawet za 20 lat będą pokrywać połowę potrzeb kraju. Dlatego nakłady na nie będą zbliżone do tych na energię odnawialną oraz jądrową. Spora część wydatków to nadrabianie zaległości
Choć w 2030 r. zmieni się nasz bilans energetyczny i dużego znaczenia nabiorą odnawialne źródła energii, a po 2020r. pojawią się pierwsze elektrownie jądrowe, to jednak w ”Polityce energetycznej Polski do 2030 r.” przewidziano, że elektrownie węglowe pozostaną stabilizatorami bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Farmy wiatrowe mogą realizować nawet niewielkie firmy, czego dowodzą choćby doświadczenia Polski z ostatnich lat, ale kluczowe inwestycje – duże bloki w elektrowniach – to zadanie dla dużych firm.
Tym bardziej że trzeba nadrobić stracony czas. W ostatnich latach w Polsce oddano do użytku zaledwie dwa znaczące bloki – to Pątnów II w Zespole Elektrowni PAK oraz kilka tygodni temu Łagisza II, należąca do Południowego Koncernu Energetycznego z grupy Tauron (drugiej co do wielkości w kraju). Oba na ponad 900 megawatów. W trakcie budowy jest Bełchatów II – blok o mocy 830 MW w największej polskiej elektrowni.
Profesor Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej przygotował raport dotyczący skutków wprowadzenia pakietu klimatycznego UE dla sektora energetycznego i nakładów inwestycyjnych tej branży do 2030 r. Zakłada w nim uruchomienie w ciągu 21 lat 10 tys. MW nowych mocy w elektrowniach węglowych i gazowych. Ekspert szacuje ich koszt na 16 do 20 mld euro. Nowe bloki będą bardziej wydajne od istniejących, a te o 10 tys. megawatów mocy to ok. 40 proc. tego, czym dysponuje obecnie cały nasz system energetyczny (tzw. moc użytkowana to ok. 25 – 26 tys. MW).
Największe powstaną w największych polskich zakładach należących do czterech państwowych grup. Na przykład poznańska grupa Enea ogłosi wkrótce przetarg na wykonawstwo dwóch bloków (po 1000 MW każdy) w Elektrowni Kozienice, początek budowy zaplanowano na 2011 r. Natomiast największa w kraju Polska Grupa Energetyczna liczy nie tylko na pobudowanie nowych bloków w istniejących i należących do niej elektrowniach (Opole, Turów i Dolna Odra), ale też na współpracę z kopalnią Bogdanka i dzięki niej budowę w rejonie Lublina zupełnie nowego zakładu (dwóch nowych bloków o mocy 800 MW każdy).
Plany inwestycyjne zgłaszają również inwestorzy zagraniczni. EDF chce w Elektrowni Rybnik wybudować nowy blok o mocy 910 megawatów, ale ponieważ podobne plany koncern ma we Francji i Niemczech, musi od razu wybrać wykonawców dla wszystkich trzech inwestycji. Teraz trwa przetarg, a budowa na dobre może ruszyć na początku 2010 r. Niemiecki potentat RWE uzgodnił już warunki powołania spółki z Kompanią Węglową w sprawie budowy za 1,5 mld euro nowego bloku o mocy 800 MW. Powstanie w 2015 r. na terenie nieczynnej kopalni, a kompania zagwarantuje dostawę paliwa, czyli węgiel. Projekty inwestycji analizuje również koncern GDF Suez, który jako udziałowiec firmy Electrabel jest pośrednio właścicielem Elektrowni Połaniec.
O nowym bloku wytwórczym mówią – na razie nieoficjalnie – przedstawiciele szwedzkiej firmy Vattenfall, do której należą Elektrociepłownie Warszawskie oraz spółka dystrybucyjna, dawny Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny w Gliwicach.
Nie wiadomo jeszcze, jaka przyszłość czeka technologie czystego węgla oparte na wyłapywaniu dwutlenku węgla i jego magazynowaniu (tzw. CCS). Gdyby testy wypadły pomyślnie, również z ekonomicznego punktu widzenia, technologia stworzyłaby zupełnie nowe perspektywy dla energetyki węglowej, co w kraju z tak dużymi zasobami tego surowca jak Polska miałoby fundamentalne wręcz znaczenie.
Na razie przygotowania do wdrożenia pilotażowej instalacji wykorzystującej CCS są prowadzone w Bełchatowie. Koszt projektu jest szacowany na 1 – 3 mld euro. Istnieje jednak szansa, że część wydatku pokryje Unia Europejska. Bełchatowska instalacja znalazła się na liście projektów, które mają być dofinasowane z nadwyżki budżetowej UE w ramach kryzysowego wspierania energetyki. Może liczyć na 180 mln euro. Decyzja o dofinansowaniu zapadła w marcu.
Niezależnie Bełchatów stara się o 1 mld euro unijnej dotacji z programu dofinansowania projektów czystych technologii węglowych.
[ramka]Zużycie energii
10 tysięcy MW mocy elektrowni gazowych i węglowych, których wybudowanie do 2030 r. zakłada prof. Żmijewski w swoim raporcie, to moc potrzebna polskiej gospodarce przy założeniu, że powodzeniem zakończy się wdrożenie ustawy o efektywności energetycznej. Gdyby to się nie udało, potrzebne będzie jeszcze dodatkowe 10 tys. MW. – Na efektywności energetycznej zyskamy jednak wszyscy – uważa prof. Żmijewski. – To w praktyce oznacza bowiem, że będziemy ograniczać zużycie energii o 2 – 2,5 proc. rocznie, co da proporcjonalne obniżenie kosztów. Na początku obniżka ta będzie niewielka, ale około 2030 r. znaczna, bo 17 – 20-proc. – zaznacza. Ostateczny projekt ustawy o efektywności nie jest jeszcze gotowy. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA