fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Obroty aptek z roku na rok są coraz większe

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Sprzedaż na rynku aptecznym wzrosła w marcu o 13 proc. rok do roku i sięgnęła 2,25 mld zł – wynika z szacunków monitorującej rynek firmy PharmaExpert
Marzec był już kolejnym udanym miesiącem dla aptekarzy.
Najnowsze dane PharmaExpert pokazują, że choć wokół wciąż słychać o kryzysie, gdy w grę wchodzi zakup leków i dermokosmetyków, wciąż chętnie sięgamy po portfel. W marcu sprzedaż leków refundowanych przekroczyła 1 mld zł. To w porównaniu do analogicznego miesiąca 2008 r. wzrost o 14,6 proc. – To wpływ wejścia w życie nowej listy refundacyjnej– mówi „Rz” Piotr Kula, prezes PharmaExpert. – Wartość refundacji wynosi już 710 mln zł i w marcu wzrosła o 22 proc., o drugie tyle, co sam rynek. Udział refundacji w sprzedaży leków to dziś 69 proc., a pacjent z własnej kieszeni dopłaca 31 proc.
Sprzedaż leków pełnopłatnych wzrosła jeszcze bardziej, bo o 16,7 proc. (do 439 mln zł), tzw. zaś sprzedaż odręczna, czyli preparatów bez recepty, dermokosmetyków i innych produktów okołofarmaceutycznych – skoczyła o 8,7 proc., do 778 mln zł.
[wyimek]25,5 mld zł ma w 2009 r. wynieść sprzedaż na rynku aptecznym. To o 6 proc. więcej niż w 2008 r.[/wyimek]
W efekcie średnia statystyczna apteka zwiększyła obroty o 9,3 proc. do 164 tys. zł, mimo że liczba odwiedzających ją pacjentów była taka sama – 3,9 tys. osób – jak przed rokiem. To świadczyłoby o tym, że dotychczasowi klienci nie wahają się dorzucić do swojego koszyka dodatkowych produktów, oraz że nie odstraszają ich wysokie ceny niektórych preparatów.
PharmaExpert podtrzymuje dotychczasową prognozę, zgodnie z którą sprzedaż na rynku aptecznym w całym 2009 r. wyniesie 25,5 mld zł, co oznacza wzrost o około 6 proc. w porównaniu z 2008 r. Rynek leków refundowanych powinien osiągnąć wartość 11,8 mld zł, a sprzedaż odręczna (leki i inne środki oferowane w aptekach bez recepty) 8,5 mld zł. Wzrost uda się utrzymać, ale jego dynamika będzie dwukrotnie niższa niż w 2008 r.
Już od początku roku zostawiamy w aptekach więcej pieniędzy. W styczniu Polacy kupili leki za 2,37 mld zł (14 proc. więcej niż przed rokiem). Paradoksalnie hossa w branży aptecznej może być pośrednio efektem recesji. Gdy firmy tną koszty, pracownicy wolą udowadniać swoją przydatność w pracy. Jeśli dopadnie ich choroba, kupują coraz więcej środków, które mogą pomóc im szybko wrócić do zdrowia, bez korzystania ze zwolnień lekarskich.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA