fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Młodzi Polacy są dziś bardziej tolerancyjni

Licealiści sprzątają cmentarz żydowski w Częstochowie w 2007 r. Zmywają nazistowskie symbole namalowane na macewach
Rzeczpospolita, Pio Piotr Guzik
Sondaż Uniwersytetu Jagiellońskiego: uczniowie są przychylniejsi dla mniejszości narodowych niż dziesięć lat temu. Zwiększyła się ich sympatia do Żydów, Rosjan i Ukraińców
W ostatnich dziesięciu latach wzrosła wśród młodych Polaków akceptacja Żydów jako grupy narodowej – wynika z badań Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Centrum rozpoczęło właśnie realizację I etapu wieloletniego projektu badawczego dotyczącego antysemityzmu wśród 17-, 18-latków i porównania go z podobnymi przeprowadzonymi dziesięć lat wcześniej. Jego celem jest diagnoza postaw młodych wobec Żydów i Holokaustu.
Autorów ankiety interesowało, jak młodzi odnoszą się do Żydów, m.in. na tle innych nacji. Na pytanie, kogo chcieliby mieć za sąsiada, małżonka, kolegę w ławce szkolnej czy na wycieczce, 29 proc. badanych (dziesięć lat temu 23 proc.) wskazało na Żydów, co daje im siódmą pozycję. Najbardziej akceptowanym narodem niezmiennie pozostają Amerykanie, utrzymując sympatię na poziomie 70 proc.
Znacząco zwiększyła się akceptacja Ukraińców i Rosjan. Tych pierwszych sympatią darzy dziś 39 proc. młodych (wzrost o 16 pkt. proc.), tych drugich 37 proc. (wzrost o 13 pkt. proc.). Narodem, wobec którego poziom akceptacji zmalał, są Niemcy. Dziś pozytywne uczucia budzą u 45 proc. młodzieży – o 5 pkt. proc. mniej niż przed dekadą.
[srodtytul]Nieważne pochodzenie [/srodtytul]
Badanie pokazało, że dwie trzecie młodych zgadza się z opinią, że Polacy nie lubią Żydów. Tylko co piąty uczeń twierdzi, że on sam ich nie lubi. Aż 70 proc. przyznaje, że nie miało z nimi osobistego kontaktu. Ponad połowa z tych, którzy go mieli, wspomina te spotkania dobrze, 14 proc. mówi, że „różnie to bywało”, a 15 proc. ocenia je negatywnie. Co piąty nastolatek sądzi, że Żydzi mają zbyt wiele wpływów w świecie, nie zgadza się z tym poglądem co trzeci. Aż 46 proc. nie ma na ten temat zdania. Trochę inaczej wygląda to w odniesieniu do Polski. Tylko 8 procent uważa, że wielu rodzimych polityków jest pochodzenia żydowskiego. Ponad połowy w ogóle to nie obchodzi.
– To zdrowy odruch. Oznacza przyjęcie przez młodych demokratycznych standardów – ocenia prof. Ireneusz Krzemiński, który badał antysemityzm w Polsce.
– Być może to efekt politycznej poprawności w dobrym tego słowa znaczeniu – zastanawia się profesor Paweł Śpiewak z Uniwersytetu Warszawskiego. – Wszyscy dziś w Polsce wiedzą, że antysemicki wybryk spotka się natychmiast z potępieniem. Poza tym w Polsce słowo Żyd może kumulować negatywny stosunek do kogoś, często nie mając żadnego związku z narodem żydowskim. Jest raczej wyrazem emocji, a nie antysemityzmu. Choć oczywiście ma charakter obraźliwy – zauważa Śpiewak.
[srodtytul]Przesąd czy zaniedbanie[/srodtytul]
Zaskakujący wynik przynosi pytanie: „Czy na  współczesnych Żydach ciąży odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa”. Twierdząco odpowiada na nie 15,1 proc. młodych – o 6,6 pkt. proc. więcej niż w 1998 r., a aż 39 proc. mówi: „nie wiem”. – To porażający brak znajomości deklaracji Soboru Watykańskiego II i nauczania Jana Pawła – ocenia dr Jolanta Ambrosewicz-Jacobs kierująca CBH UJ.
W ankiecie zbadano też poziom wiedzy o Holokauście. Zwiększyła się świadomość młodych na temat kłamstwa oświęcimskiego. Dziś tylko niecałe
5 proc. zgadza się z opinią, że wiele zbrodni w Oświęcimiu i innych obozach koncentracyjnych w rzeczywistości nie miało miejsca. Dekadę temu takich uczniów było 13 proc. 
Młodzi gremialnie (93 proc.) twierdzą, że wiedzę o zbrodniach w niemieckich obozach trzeba przekazywać następnym pokoleniom jako lekcję dla całej ludzkości. Pytani, który naród: polski czy żydowski, bardziej ucierpiał podczas wojny, 20 proc. wskazuje na Żydów, prawie 11 na Polaków, 28 proc. sądzi, że ucierpiały tak samo. Ponad połowa młodych sądzi, że Polacy pomagali Żydom tyle, ile mogli. Co czwarty, że można było pomóc więcej. – To pozytywnie wyróżnia młodych wśród ogółu Polaków i jest zgodne z historycznym oglądem tej sprawy – twierdzi prof. Krzemiński.
[srodtytul]Brak zainteresowania[/srodtytul]
Badaczy zaskoczyła duża liczba tzw. odpowiedzi ucieczkowych typu: „trudno powiedzieć”. Więcej niż dziesięć lat temu. – Coś tu nie tak z wychowaniem obywatelskim młodych – komentuje dr Michał Bilewicz z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW.
– Być może zmniejszyła się ostrość poglądów na tak i nie, bo młodzi oswoili się z antysemicką retoryką – zastanawia się prof. Joanna Tokarska-Bakir. By to ustalić, potrzeba jednak dalszych kompleksowych badań. Ankiety to dopiero ich pierwszy etap. Będą one analizowane i porównywane z innymi badaniami. – Obecne badania posłużą do wypracowania najskuteczniejszych strategii edukacyjnych tam, gdzie w szkołach występuje etnocentryzm, postawy zamknięte czy kłamstwo oświęcimskie – tłumaczy dr Ambrosewicz-Jacobs.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA