fbTrack

Dane gospodarcze

Internet dobry na kryzys

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Choć sprzedaż w sklepach spada, w sieci rośnie nawet o kilkaset procent. Przedsiębiorstwa, szukając oszczędności, korzystają z tańszych rozwiązań, w tym z reklam w Internecie
W Internecie kryzysu nie widać, a sklepy w sieci notują nawet większy wzrost obrotów niż w 2008 r. – Zakupy w Internecie pozwalają zaoszczędzić kilka, kilkanaście procent w porównaniu z tradycyjnymi kanałami sprzedaży – mówi Michał Tomaniak, dyrektor Empik.com.
Jak wynika z badania NetTrack firm MillwardBrown i SMG/KRC, z sieci korzysta już 48 proc. Polaków. W ciągu trzech miesięcy ich liczba wzrosła z 14,2 do niemal 14,5 mln. – Skłonność do oszczędzania rośnie, a w przypadku wielu towarów zakupy w sieci dają taką możliwość. Wirtualne sklepy w czasach spowolnienia gospodarczego radzą sobie lepiej niż handel tradycyjny – mówi Marcin Kałkucki, menedżer z PricewaterhouseCoopers. Jak wynika z danych Stowarzyszenia Marketingu Bezpośredniego, e-handel w 2008 r. wart był 11 mld zł, jedną trzecią więcej niż rok wcześniej, podczas gdy sprzedaż detaliczna wzrosła 13 proc. Dane z początku tego roku potwierdzają, że dystans wzrośnie – sprzedaż detaliczna choć w styczniu wzrosła 1,3 proc. już w lutym spadła 1,6 proc.
Rekordowe przychody notują sieci sprzedające w Internecie żywność. – Tegoroczne obroty sklepów alma24 potroiły się, a wraz z uruchamianiem dostaw w kolejnych miastach sprzedaż w tym kanale wzrosła pięciokrotnie rok do roku – mówi Ivo Makówka, dyrektor PR sieci delikatesów Alma, która w sześciu aglomeracjach ma sklep internetowy. Amatorów na sieciowe zakupy przybywa, zwłaszcza że firmy kuszą rabatami. – Miesiąc do miesiąca obroty i liczba klientów rosną średnio o kilkanaście proc. Nie odczuwamy spowolnienia, ale wolimy się zawczasu przygotować na gorszą koniunkturę – mówi Witold Ferenc, prezes sklepu Frisco.pl. Klienci mogą więc skorzystać ze specjalnego rabatu na trzy najczęściej wybierane grupy asortymentowe – zapłacą za nie 20, 15 i 5 proc. mniej. Jednak, jak przyznaje Witold Ferenc, można zaobserwować spadek sprzedaży np. drogich win – klienci wolą tańsze. – W styczniu i lutym sprzedaż skoczyła o 33 proc. Nie dostrzegamy wyraźniejszych oznak spadku popytu, chociaż z ostrożności zakładamy, że w tym roku wzrost może się okazać mniejszy niż w 2008 – mówi Patryk Tryzubiak, rzecznik Allegro.pl. Na największym serwisie aukcyjnym w Polsce wciąż najlepiej sprzedają się sprzęt elektroniczny, odzież i obuwie czy biżuteria. Według prognoz firmy w tym roku obroty sięgną 6,7 – 7 mld zł, co oznaczałoby wzrost o 30 proc. Optymistycznie patrzy na rynek Janusz Skoneczny, współzałożyciel Perfumerii. pl, choć przyszłość widzi w nieco ciemniejszych barwach. – W 2008 r. przychody wzrosły o 82 proc., a w pierwszych miesiącach tego roku dynamika spadła do ok. 11 proc. Liczymy, że w całym 2009 r. będzie to ostatecznie 20 proc. – mówi. Kryzys nakręca zyski sieciowym firmom handlowym, a do Internetu trafia też więcej reklam. Według branżowej organizacji IAB w 2008 r. wydatki na reklamę w sieci sięgnęły 1,174 mld zł, a w tym roku wzrosną o kilkanaście procent. Ale Internet to nie tylko większe zyski, lecz i oszczędności. W kryzysie na popularności zyskują bowiem faktury w wersji elektronicznej. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Skarbników średnia firma obsługująca około 1000 faktur miesięcznie, przechodząc na e-faktury, może zaoszczędzić prawie 150 tys. euro. Dlatego kolejne firmy, jak PTC czy Netia, zachęcają klientów do takiego sposobu rozliczeń.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL