Historia

„ZOMO” i BOR z Jaruzelskim

Jesteśmy tu po to, by zapewnić generałowi bezpieczeństwo – kpił Piotr Lisiewicz z Naszości
Rzeczpospolita, bartosz jankowski Bartosz Jankowski
Generał na uczelni w Poznaniu - zaprosiła go Studencka Rada Miasta. – To skandal – mówią represjonowani w stanie wojennym
Wojciecha Jaruzelskiego gościła wczoraj Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu. Od rana przypominała oblężoną twierdzę. Policja pilnowała wejścia do budynku oraz działaczy Akcji Alternatywnej Naszość, którzy czekali na generała przebrani za funkcjonariuszy ZOMO.
– Jesteśmy tu po to, by zapewnić panu generałowi bezpieczeństwo – kpił Piotr Lisiewicz, lider Naszości. Gdy pojawił się Jaruzelski, rozległy się okrzyki: „ZOMO z tobą” i „Wojtek, trzymaj się”. Generał przeszedł na uczelnię w asyście funkcjonariuszy BOR. Nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Spotkanie zamknięto dla mediów.
Sala była pełna. Zasiedli w niej studenci i sporo starszych osób. O części z nich generał mówił „moi koledzy z wojska”. Jego wejście powitano owacją na stojąco. Podczas dwugodzinnego spotkania słuchacze pytali m.in. o zesłanie generała na Syberię, o ocenę płk. Kuklińskiego. I nie szczędzili ciepłych słów. – Dla mnie jest pan żywym przykładem człowieka, który nigdy nie uchylił się od odpowiedzialności za swoje czyny – podkreślała jedna ze studentek. Po spotkaniu Jaruzelski udał się na organizowany przez uczelnię bankiet. W tym czasie pod obeliskiem ku czci zabitego przez ZOMO Piotra Majchrzaka demonstrowali radni PiS i osoby represjonowane w stanie wojennym. – Jaruzelski w latach 80. zwalczał studencki samorząd. Zapraszanie go do Poznania, i to jeszcze na uczelnię, jest wysoce niewłaściwe – ocenia Norbert Napieraj, szef klubu radnych PiS. Organizatorzy odpierają zarzuty. „Studenci wyższych uczelni to przyszły establishment miasta Poznania i naszego kraju (...). Pozwólmy więc im zdobywać wiedzę i doświadczenie z różnych źródeł. Nawet kontrowersyjnych” – napisał prof. Karol Olejnik, rektor WSNHiDz. – Mija 20 lat od Okrągłego Stołu. Z tej okazji chcemy też spotkać się z prezydentami Wałęsą i Kwaśniewskim – mówi Filip Suś, przewodniczący Studenckiej Rady Miasta Poznania. – Nie zamierzamy nikomu stawiać pomnika. Najcenniejsza jest pamięć ludzka, a pan generał zechciał się podzielić swoimi doświadczeniami. Czujemy się zaszczyceni. To kolejna kontrowersyjna sprawa związana z wizytami na uczelniach. Jak pisaliśmy w lutym, uniwersytety w Szczecinie i Wrocławiu odwołały spotkania z udziałem gości o prawicowych poglądach: ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, Jerzym Robertem Nowakiem, Piotrem Semką. Jednocześnie wrocławska uczelnia nie sprzeciwiła się promocji książki o Chinach prof. Zbigniewa Wiktora, członka Komunistycznej Partii Polski.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL