fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Nastolatek zastrzelił kilkanaście osób

AFP
Sprawca strzelaniny w szkole w Winnenden koło Stuttgartu został zastrzelony przez policjantów. Wcześniej zabił 15 osób. Jest wielu rannych
Około godziny 9.30 młody mężczyzna ubrany w czarny kombinezon wdarł się do miejscowej szkoły i otworzył ogień. - Strzelał na oślep - powiedział rzecznik miejscowej policji. Zginęło dziewięciu uczniów i troje nauczycieli. Wiele osób zostało rannych. Szkoła została ewakuowana. Teren zabezpieczyła policja.
Wszystko trwało bardzo krótko. Sprawca miał wtargnąć do trzech sal klasowych. Świadkowie twierdzą, że niektórzy uczniowie próbowali ratować się wyskakując przez okna.
Po strzelaninie w szkole mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia i udał się w kierunku centrum miasteczka. W trakcie ucieczki miał jeszcze zastrzelić trzy osoby.
Rzeczniczka prokuratury w Stuttgarcie zdementowała wcześniejszą informację o 16. ofierze śmiertelnej, która zmarła w szpitalu. Doniesienia te były wynikiem nieporozumienia - poinformowała rzeczniczka.
[srodtytul]Obława policji[/srodtytul]
Policja szybko zorganizowała obławę, w której uczestniczyło około 1000 funkcjonariuszy. Mieszkańcom Winnenden nakazano pozostać w domach. 27-tysięczne miasto przypominało twierdzę.
Zamachowiec zdołał się przebić przez policyjną blokadę miasta i uprowadził samochód, którym pojechał do oddalonego o ok. 40 km miasta Wendlingen.
Tam na terenie supermarketu doszło do wymiany ognia między zamachowcem a policjantami, w której zginął sprawca masakry. Dwaj policjanci zostali ciężko ranni.
Wcześniejsze informacje, jakoby zamachowiec miał popełnić samobójstwo, nie potwierdziły się.
Motywy, którymi kierował się sprawca nie są znane.
[srodtytul]Zamachowiec to były uczeń szkoły w Winnenden[/srodtytul]
Niemieckie media poinformowały, że 17-letni napastnik Tim K. to były uczeń szkoły Albertville w Winnenden, który był już notowany przez policję. Mieszkał z Leutenbach w powiecie Rems-Murr w Badenii-Wirtembergi. Pochodził z dobrze sytuowanej rodziny. Jego rodzice legalnie mieli w domu 18 sztuk broni palnej.
Minister oświaty Badenii-Wirtembergii Helmut Rau potwierdził doniesienia mediów. Tim K. ukończył Albertville-Realschule w 2007 roku. Według dyrektorki szkoły nie sprawiał problemów i nie zwracał na siebie uwagi.
Tragedia w Winnenden wstrząsnęła Niemcami. Prezydent Horst Koehler wyraził współczucie dla rodzin i przyjaciół ofiar.
- To dzień żałoby dla całych Niemiec - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas konferencji prasowej. - To przerażająca zbrodnia - dodała.
Do podobnej tragedii doszło w Niemczech w kwietniu 2002 r. 19-latek zabił 17 osób w gimnazjum w Erfurcie, po czym popełnił samobójstwo.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA