fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Polacy walczą w Berlinie

„My w Berlinie”, mal. Stefan Garwatowski
MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO W WARSZAWIE
20 kwietnia pierwszą jednostką polską, która weszła do walki na przedpolach niemieckiej stolicy, była 1. Brygada Moździerzy. Kilka dni później, już w mieście, nacierające oddziały Armii Czerwonej wspierała 2. Brygada Artylerii Haubic.
Płk Piotr Parchowski, dowódca 8. Pułku Artylerii Haubic, wspominał: „28 kwietnia osiągnęliśmy rubież Guerige Strasse. Tutaj podbiegł do mnie zdyszany dowódca brygady czołgów. »Artylerio, ratuj! Czołgi płoną!«. Jak się okazało, na rogu Guerige Strasse i Cauer Strasse przegrodziła drogę barykada zbudowana z bali, szyn i kamieni. Początkowo jeden z czołgów próbował z rozpędu zniszczyć barykadę. Gdy przez ułamek sekundy stał przy barykadzie, skądś z budynku bluznął ogień i czołg stanął w płomieniach. Powtórzyło się to z drugim i trzecim wozem”.
Barykady nie udało się rozbić ogniem z ziemi. Porucznik Marzelski wpadł na pomysł wciągnięcia haubicy na drugie piętro domu i z wysokości zniszczyć barykadę. Za pomocą specjalnie sporządzonej uprzęży 30 ludzi wciągnęło ważące ponad 2 tony działo na piętro. Po wystrzeleniu 30 pocisków barykada została rozbita. Czołgi mogły atakować dalej.
Michał Rola-Żymierski, wówczas naczelny dowódca ludowego Wojska Polskiego, wspominał: […] O godz. 2 w nocy marszałek Żukow zawiadomił mnie, że zgodnie z decyzją dowództwa Armii Radzieckiej 1. Dywizja Piechoty weźmie udział w szturmie Berlina”. Teraz Polacy mieli osłaniać sowieckie czołgi.
1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem gen. Wojciecha Bewziuka została przekazana gen. Bogdanowowi, dowódcy 2. Armii Pancernej Gwardii, który kazał przydzielić jeden pułk piechoty wraz z artylerią wsparcia do 1. Korpusu Zmechanizowanego, a dwa pułki do 12. Korpusu Zmechanizowanego. Polskie pułki atakowały od zachodu i południowego zachodu na Kanał Landwehry i park Tiergarten.
Wieczorem 30 kwietnia wszedł do walki 3. Pułk Piechoty, który likwidował niemieckie punkty oporu w domach mieszkalnych i zakładach przemysłowych w rejonie Englische Strasse i Berliner Strasse. 3. Batalion uchwycił most na Kanale Landwehry. Polaków wsparły sowieckie czołgi. Płk Zygmunt Duszyński, zastępca dowódcy 3. Pułku, wspominał: „W ulicy stały jeden za drugim trzy pancerne kolosy. […] Czwarty, najbardziej widać bojowo zaangażowany, znieruchomiał na moście. […] Te trzy to IS-y, czwarty – amerykański sherman. A więc mamy most! Niestety. Jakiś dobrze ukryty za kanałem panzerjager [niszczyciel czołgów] zapalił shermana. […] Zapewne pancerfaust, ponieważ czołg wyglądał na cały i zdrowy. Tylko ten dym spod wieży i przebijające się przez hałas walki przeciągłe ludzkie wycie. To załoga paliła się żywcem, niezdolna do opuszczenia wozu”.
Zaciekle bronioną stację kolejki Tiergarten udało się Polakom opanować dopiero 2 maja o godz. 6.20. Następnie żołnierze 3. Pułku wdarli się do parku Tiergarten – w jego południowej części spotkali się z oddziałami 1. Frontu Ukraińskiego. Wkrótce na czołgach dotarli do Bramy Brandenburskiej.
2. Pułk Piechoty nacierał na Berliner Strasse. Najtrudniejszym punktem do zdobycia był tu potężny gmach Szkoły Technicznej. Por. Leon Małek, dowódca 1. Kompanii 1. Batalionu, wspominał: „Skok przez ulicę i razem z moim łącznikiem wpadłem do gmachu, siejąc z pepeszy po klatce schodowej. Moi żołnierze opanowali już kilka pokoi na parterze. Teraz walka przeniosła się na wyższe kondygnacje. […] Na sąsiednich klatkach schodowych walczyły kompanie Mańczaka i Kąpinosa. Strzelano do siebie z odległości kilku metrów, walczono granatami, kolbami, nożami, nawet pięściami. Nad wszystkim unosiły się ogromne kłęby dymu, kurzu, na głowę sypał się tynk i cegły”. Za 1. Batalionem do budynku wdarł się 2. Batalion i ostatecznie stłumił niemiecki opór. Potem
2. Pułk posuwał się Kurfursten Strasse ku Tiergarten Strasse.
1. Pułk Piechoty wraz z 1. Pułkiem Artylerii Lekkiej atak rozpoczął 1 maja o godz. 4. Cały dzień Polacy zdobywali kościół ewangelicki przy Karl August Platz oraz sięgającą pierwszego piętra barykadę przegradzającą Pestalozzi Strasse. Większość czołgów wspierających natarcie 1. Pułku została zniszczona. Władysław Ciciak z 2. Kompanii 1. Batalionu wspominał: „Nad ranem przyszły nam z pomocą cztery czołgi radzieckie. Po półgodzinnej walce stanęły one w płomieniach. Ratowaliśmy palących się czołgistów”. 3. Batalion 1. Pułku uderzył na stację metra przy Bismarck Strasse, którą zdobył 2 maja.
Warto pamiętać, że w szturmie na Berlin w szeregach 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki walczyli ramię w ramię uczestnicy bitwy pod Lenino, żołnierze Września 1939 roku, powstańcy warszawscy, żołnierze Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Armii Ludowej oraz młodzi poborowi wcieleni do wojska na przełomie 1944 i 1945 r. Szczególną rolę odegrali powstańcy warszawscy, doświadczeni w walkach w mieście. Mimo to straty 1. Dywizji były spore: 98 poległych i 441 rannych. Symbolem udziału żołnierza polskiego w operacji berlińskiej było zawieszenie biało-czerwonej flagi na Siegessäule (Kolumnie Zwycięstwa) w parku Tiergarten.
2. Armia WP, która walczyła na odsłoniętym, południowym skrzydle frontu Czujkowa, poniosła ogromne straty pod Budziszynem. Przyczynił się do tego również gen. Karol Świerczewski, który fatalnie dowodził armią.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA