fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Księża będą uczyć religii i etyki

Pomysł zorganizowania studiów podyplomowych z etyki wyszedł od metropolity warmińskiego abp. Wojciecha Ziemby
Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Ewa K. Czaczkowska
Metropolita wysłał 40 duchownych na podyplomowe studia z etyki. – To zły pomysł, by księża uczyli etyki w szkołach – komentują nauczyciele
– Na początku stycznia ksiądz, który jest u nas katechetą, zakomunikował, że nabył uprawnienia do nauki etyki – mówi „Rz” Krystyna Szkolnik, wicedyrektor LO nr IX w Olsztynie, jedynej szkoły w mieście, w której młodzież od pięciu lat może wybierać, czy chce chodzić na etykę, czy woli uczyć się religii.
[srodtytul]Drugie studia po seminarium [/srodtytul]
Kuria warmińska jest jedyną w kraju, gdzie księży wysłano na podyplomowe studia z etyki. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia 40 duchownych otrzymało dyplomy ukończenia studiów z pedagogiki religii i etyki na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
Jak dowiedziała się „Rz”, pomysł zorganizowania studiów podyplomowych z etyki wyszedł od arcybiskupa Wojciecha Ziemby, metropolity warmińskiego. Same studia zorganizował ksiądz prof. Jarosław Michalski, który był kierownikiem podyplomowych zajęć z pedagogiki religii i etyki.
– Jeszcze w 2007 roku ksiądz Michalski przyszedł do mnie i zaproponował organizację takich studiów. Inicjatywa wydawała się na tyle ciekawa, że uczelnia się zgodziła – opowiada Ryszard Górecki, były już rektor UWM.
– Jest takie założenie, by księża mieli ukończone prócz seminarium jeszcze jedne studia – wyjaśnia ks. prof. Michalski. – Padł pomysł zorganizowania studiów z pedagogiki religii i etyki. Spiritus movens całego przedsięwzięcia był ksiądz arcybiskup.
Na studia zapisało się 40 świeżo upieczonych absolwentów seminarium. Przez trzy semestry zgłębiali wiedzę o systemach etycznych Hegla, Kanta czy Kartezjusza. Teraz wszyscy mają uprawnienia, by uczyć etyki w szkole.
[srodtytul]Kontrowersje w szkołach[/srodtytul]
– Te studia to jedna wielka pomyłka – uważa proszący o anonimowość ksiądz wykładający na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. – Młodzież nie chce chodzić na religię i wybiera etykę. A tam znów ma zajęcia z tym samym księdzem od religii. To niedorzeczność.
Podobnie sądzą nauczyciele. – Moim prywatnym zdaniem katecheci nie powinni uczyć etyki – mówi wicedyrektor Krystyna Szkolnik.
Ks. Michalski zapewnia, że studia nie zostały zorganizowane po to, by księża w przyszłości uczyli etyki. – Oczywiście mogą prowadzić taki przedmiot, ale proszę mi wierzyć, żaden ksiądz nie chce uczyć w szkole etyki – zaznacza.
Po co zatem studia? – By księża zdobyli potrzebny drugi fakultet i mieli kontakt z innymi wykładowcami niż ci, którzy uczą w seminariach – przekonuje ks. Michalski. – Dlatego trzon kadry na studiach podyplomowych stanowiły osoby świeckie.
[srodtytul]Brak kadry do nauki etyki[/srodtytul]
Zgodnie z wytycznymi MEN od września tego roku w każdej szkole ma być nauczana religia lub etyka. Młodzież będzie musiała wybrać któryś z tych przedmiotów. Do tej pory było tak, że uczniowie mogli chodzić na religię lub etykę, ale jeśli tego drugiego przedmiotu nie było w szkole, mieli godzinę wolnego. Pomysł ministerstwa może jednak nie wejść w życie. Na przeszkodzie stoi brak wykwalifikowanych etyków.
Magdalena Środa, prof. etyki: – Obecne Ministerstwo Edukacji wprowadza etykę do szkół bez odpowiednich wytycznych właśnie po to, by naukę tego przedmiotu przejęli katecheci. A to zniechęci tylko młodzież zarówno do religii, jak i samej etyki.
Z takim myśleniem nie zgadza się biskup Tadeusz Pieronek. – A niby dlaczego księża, którzy mają uprawnienia do nauczania etyki, nie mieliby jej uczyć? Gdyby tak było, to mielibyśmy do czynienia z dyskryminacją – oburza się.
W kurii warmińskiej, która zainicjowała kształcenie księży w etyce, mimo prób nie udało nam się w piątek uzyskać żadnego komentarza.
[ramka][b]Lekcje etyki to rzadkość[/b]
Religia powróciła do szkół w 1990 roku. Dla tych, którzy nie chcieli uczęszczać na religię, wprowadzono później etykę. Uczeń mógł się wówczas uczyć wybranego przedmiotu albo nie chodzić na żaden z nich.Od początku są kłopoty ze znalezieniem nauczycieli mających uprawnieniado nauczania etyki w szkołach.
Z danych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka wynika, że na blisko 32 tys. szkół lekcje religii odbywały się w 27,5 tys. Etyki – w 334.
Na katechezę uczęszcza ponad 90 proc. uczniów.
Od 1992 roku ocena z religii jest wpisywana na świadectwo, ale nie ma wpływu na promocję do następnej klasy. Od ubiegłego roku stopień z katechezy jest wliczany do średniej ocen.
Lewica decyzję Ministerstwa Edukacji Narodowej o wliczeniu oceny z religii do średniej zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego. Wniosek czeka na rozpatrzenie. Od orzeczenia TK resort edukacji uzależnia podjęcie rozmów ze stroną kościelną o wprowadzeniu religii na maturze.
[/ramka]
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.kowalewski@rp.pl]m.kowalewski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA