fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Życzenia będą, ale elektroniczne

Ciepłe słowa w treści esemesa wysłać chce 30 proc. badanych w naszym sondażu.
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wolimy zadzwonić do bliskich, zamiast wysłać tradycyjną kartkę pocztową. Prawie jedna trzecia z nas zamierza napisać świątecznego esemesa
W te święta najwięcej życzeń złożymy przez telefon. Aż 50 proc. Polaków deklaruje, że zadzwoni do bliskich, siedząc przy wigilijnym stole – wynika z sondażu przeprowadzonego dla „Rz” przez GfK Polonia 8 grudnia na próbie 500 osób.
Kartkę pocztową zamierza wysłać 44 proc. badanych. – To i tak dobry wynik, zważywszy na wysiłek, jaki się z tym wiąże i czasochłonność. Dużo prościej jest wysłać esemesa czy e-maila – mówi „Rz” psycholog społeczny Janusz Czapiński. Jego zdaniem wybór metody zależy od wieku składającego życzenia.
[srodtytul]Młodzi e-mailemi komórką[/srodtytul]
Ciepłe słowa w treści esemesa wysłać chce 30 proc. badanych w naszym sondażu. Ten sposób preferują zwłaszcza młodzi Polacy (ponad 54 proc. osób w wieku do 39 lat), starsi rzadziej zamierzają skorzystać z telefonu komórkowego (tylko 8 proc. osób w wieku powyżej 60. lat).
Jeszcze wyraźniej różnicę pokoleniową widać w wykorzystaniu do życzeń Internetu: e-maili i komunikatorów. W ten sposób wesołych świąt chce życzyć co piąty z najmłodszych (do 29 lat) ankietowanych.
[srodtytul]Łatwo i do wielu[/srodtytul]
– Korzystanie z takich form komunikowania będzie się tylko zwiększać. Ta tendencja jest nie do odwrócenia – prognozuje doktor Dominik Batorski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Uważa, że decydująca jest łatwość, z jaką możemy przekazać treść życzeń. – Za pomocą tych narzędzi możemy składać życzenia nie tylko kilkunastu osobom, jak robiliśmy to wcześniej, ale nawet kilkuset. Teraz składamy życzenia już nie tylko swojej rodzinie czy najbliższym przyjaciołom, ale wszystkim znajomym – mówi Batorski.
Tezę potwierdzają dane od największych polskich operatorów komórkowych. W ubiegłym roku liczba wysłanych w święta esemesów pobiła wszelkie rekordy. W sieci Orange wysłano wtedy ponad 288 milionów wiadomości (rok wcześniej – 178 mln). W Plusie było 250 milionów, aż o 40 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Z danych podanych przez Erę wynika, że jej użytkownicy wysłali i odebrali wówczas ponad 375 milionów esemesów. I wszyscy spodziewają się, że w te święta rekordy znów zostaną pobite.
– Nawet sobie nie wyobrażam, żeby można wysyłać życzenia w inny sposób. Przed świętami człowiek jest tak zabiegany. Wysłanie esemesa zajmuje chwilkę – mówi „Rz” Andrzej Nowak z Warszawy. Łukasz Andrzejewski z Poznania w tym roku wszystkie życzenia wyśle za pomocą Gadu-Gadu. – Mam tam zapisanych wszystkich znajomych, więc przynajmniej nikogo nie pominę – mówi. – A z najbliższą rodziną i przyjaciółmi i tak będę miał okazję się spotkać w święta i złożyć im życzenia osobiście. Z najbliższymi chce się zobaczyć w świątecznym czasie 23 proc. badanych.
[srodtytul]Szybko i sztampowo?[/srodtytul]
– Warto zwrócić też uwagę na nowe zjawisko, jakim są portale społecznościowe. Na pewno znaczna część Polaków złoży sobie życzenia za pomocą np. Naszej-Klasy – mówi Batorski.
Prof. Czapińskiego martwi jednak sztampowość takich życzeń. – Dostaję masę esemesów z życzeniami i niestety, wiele jest identycznych. Polacy, przy składaniu życzeń wykazują mało inwencji. Kiedy wysyłają życzenia e-mailem czy esemesem, to idą na łatwiznę i wysyłają do wszystkich znajomych tę samą wiadomość – mówi.
– Dlatego ja pozostaję przy tradycyjnych kartkach. To wymaga więcej pracy, ale daje większą satysfakcję. Moi bliscy, dostając taką kartkę, wiedzą, że naprawdę o nich myślę, a nie tylko spełniam obowiązek – mówi „Rz” Magdalena Nowicka z Krakowa.
[i]Więcej o świętach Bożego Narodzenia czytaj w [link=http://rp.pl/swieta]"Rz" na święta[/link]
[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA