fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Deweloperzy pieniądze za lokale chcą dostawać szybciej

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Kilkunastoprocentowa zaliczka przy podpisaniu umowy, a reszta dopiero przy oddawaniu kluczy – takie systemy płatności stosowało wielu stołecznych deweloperów. Dziś, w czasie kryzysu, część z nich rezygnuje z takich rozwiązań
Do niedawna sporo firm kusiło potencjalnych klientów programami płatności 10/90, które oznaczały, że pierwszą, dziesięcioprocentową wpłatę nabywcy wnosili w momencie podpisania umowy, a resztę – przy odbiorze kluczy.
W J.W. Construction taki system działał od kilku lat. – Od miesiąca w tym systemie mieszkań już nie sprzedajemy – poinformowano nas w dziale sprzedaży spółki. Teraz klienci płacą za lokal zgodnie z terminem prac na budowie.
Na tym nie koniec zmian. Firma wystąpiła do klientów, którzy już wcześniej podpisali umowy w ramach programu 10/90, by zmienili sposób finansowania inwestycji.
– Jeśli się zgodzą, na pewno na tym nie stracą – zapewnia Maciej Gnoiński, doradca zarządu firmy. Wprawdzie klienci, którzy przystaną na nowe warunki, będą musieli wcześniej uruchomić kredyt bankowy, co wiąże się z wcześniejszą płatnością rat, ale w zamian firma proponuje im kilkuprocentowe rabaty.
– Klienci wcześniej wystąpią o kredyt, co też nie jest bez znaczenia. Nie wiadomo przecież, czy banki jeszcze bardziej nie zaostrzą rygorów przy ich przyznawaniu – tłumaczy Maciej Gnoiński. Dodaje, że jeśli ktoś nie będzie chciał zmienić systemu płatności, to może pozostać przy tym który ma.
Z systemu 10/90 zrezygnowała też firma RED Development, która stawia siedmiobudynkowe osiedle w Ursusie. Dziś przy podpisaniu umowy nabywca płaci 30 proc. wartości mieszkania, a resztę – po odbiorze kluczy.
– Klient ma cenę gwarantowaną. Nie jest ona wyższa niż przy płatnościach zgodnie z postępem budowy – powiedziano nam w dziale sprzedaży.
Turret Development, który stawia osiedle przy ul. Radziwie na Woli, w dalszym ciągu proponuje klientom sprzedaż mieszkań w systemie 15/85 (podczas podpisywania umowy wpłaca się 15 procent, a resztę przy odbiorze kluczy).
– Na razie nie rezygnujemy z tego systemu, bo wiele osób jest nim zainteresowanych – powiedziano nam w dziale sprzedaży firmy.
Handlowcy radzą jednak, by klienci przed podpisaniem umowy zorientowali się w swoich możliwościach kredytowych. – Późniejsze rozwiązanie umowy wiąże się z przepadaniem zaliczki – tłumaczą.
Płacąc 10 proc. wartości mieszkania przy podpisywaniu umowy, a resztę przy odbiorze kluczy, można kupić mieszkanie w Budimeksie. – Program dotyczy wszystkich naszych inwestycji – mówi Ewa Perkowska, dyrektor handlowy firmy.
Dodaje, że Budimex Nieruchomości od samego początku wprowadzenia systemu finansowania 10/90 zawsze stosował praktykę kilkuprocentowych rabatów dla klientów, którzy dokonywali wcześniejszej wpłaty. – Uważamy, że takie podejście do rozliczeń z klientami jest uczciwe. Wynika bezpośrednio z malejącej wartości pieniądza w czasie – tłumaczy dyr. Perkowska.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA