Historia

Towbin i inni

Marian Fuks (1884 – 1935), pionier w realizacji nowoczesnej kroniki filmowej.
Zbiory ŻIH
W tym samym czasie co Hertz zaczął działać w Warszawie Mordka (Mordechaj) Towbin.
Założył on kantor pod firmą Siła, który miał się zajmować pośrednictwem między producentami a właścicielami iluzjonów w wynajmie filmów. Był również właścicielem kinematografu przy ulicy Marszałkowskiej 118, gdzie pokazywał m.in. „ucieszne sceny z życia Warszawy”. W 1908 r. podjął inicjatywę nakręcenia filmu fabularnego.
Uruchomił do tego celu własne atelier i laboratorium. Przy udziale wspólników, m.in. Samuela Ginzburga i Paweła Goldmana, którzy dołączyli do Kantoru Zjednoczonych Kinematografów Siła (rej wodził Towbin), powstała spółka, która zainicjowała w latach 1911 – 1912 produkcję filmów dokumentalnych i około dziesięciu fabularnych, przeważnie żydowskich. Prasa warszawska w 1912 r. podała, że kontuszowy, polski film „Wojewoda” zrealizowany został we „wspaniałych narodowych kostiumach”, a udział w nim wzięły „wybitne siły teatrów warszawskich”.
Mordka Towbin, filmowy konkurent Hertza, zazdrościł mu talentu, sprężystości, kontaktów i sukcesów, a tym samym dobrych interesów – nazwał go kiedyś złodziejem w białych rękawiczkach... W 1913 r. powstała wytwórnia Kosmofilm, której założycielami byli Samuel Ginzburg i Henryk Finkelstein. Firma miała wytwórnię przy ulicy Rymarskiej 16 i zaczęła działalność od produkowania filmów o tematyce żydowskiej i w języku żydowskim. Produkowano tu także filmy polskie z udziałem znanych aktorów Teatru Polskiego i Teatru Małego. Wśród filmów wyprodukowanych przez Kosmofilm wyróżnia się ekranizacja „Halki” w trzech częściach (premiera odbyła się 4 XI 1913 r. w kinie Wielki Iluzjon). Wytwórnia Kosmofilm istniała dwa lata i wyprodukowała około 20 filmów, m.in. „Grzech”, „Zemstę spoza grobu”, „Męty Warszawy”, „Tajemnicę pokoju nr 100”, „Karpackich górali”. W filmach tych występowali najwybitniejsi ówcześni aktorzy polscy, m.in. Janina Siliżanka, Halina Starska, Wojciech Brydziński, Jerzy Leszczyński, Aleksander Zelwerowicz. Znany warszawski fotografik Marian Fuks (1884 – 1935), właściciel agencji fotograficznej, był pionierem w kręceniu, od roku 1912, kroniki filmowej w nowoczesnym pojęciu. Zrobił furorę sensacyjnymi reportażami z procesu zwyrodniałego mnicha Damazego Macocha, procesu hrabiego Ronikera, ujęcia groźnego bandyty w Łodzi i wielu sensacyjnych wydarzeń. Ale nie tylko, sfilmował m.in. pogrzeb Bolesława Prusa w maju 1912 r. W tymże roku nakręcił film fabularny „Obłąkany” ze Stefanem Jaraczem wg scenariusza Stanisława Sierosławskiego. Zdjęcia robił sam Marian Fuks. Z jakichś problemów formalnych i finansowych film był wyświetlany w 1912 r. tylko w Rosji i nie wiadomo, czy się zachował. Wspólnie z Williamem Wauerem nakręcił film „Carewicz” wg Gabrieli Zapolskiej. Historycy filmu podkreślają, że Fuks był pionierem w dziedzinie nowoczesnego montażu filmowego. Inni producenci sprzed I wojny światowej, jak Konstanty Jastrzębski, który w 1912 r. nakręcił „Dzieje grzechu” i kilka innych filmów, czy Juliusz Zagrodzki, nie odegrali w rozwoju polskiej kinematografii takiej roli jak Aleksander Hertz. [ramka][b]Prasa filmowa[/b] Zainteresowanie filmem w społeczeństwie żydowskim znalazło oddźwięk m.in. w prasie żydowskiej. Prasa codzienna, zarówno w jidysz, jak i w języku polskim, systematycznie publikowała recenzje filmów granych w polskich kinach, których bywalcami w dużym stopniu była publiczność żydowska. W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku ukazywało się w Polsce kilka czasopism filmowych, m.in.: „Kino-Teater-Radio” (1926 – 1927), „Kino un Teater” (1932), „Film-Welt” (1928 – 1929), „Film-Cajtung”, później jako „Film-Najes” (1936 – 1938), oraz „Majn Redendiger Film” (Mój dźwiękowy [raczej mówiony] film, 1937 – 1939).[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL