fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ruszą dotacje na drogi

Polska złoży w tym roku wnioski dla pięciu projektów transportowych. Łączna długość planowanych w nich dróg to ok. 280 km.
Rzeczpospolita
Wnioski o pomoc wartości 2,8 mld zł.Mimo czarnych prognoz Polsce uda się jeszcze w tym roku złożyć pierwsze wnioski o dofinansowanie budowy dróg – dowiedziała się „Rz”
W tym roku do Komisji Europejskiej trafi najwyżej pięć pierwszych wniosków o dofinansowanie budowy dróg – ustaliła „Rz”. Trzy projekty pochodzą zresztą z tzw. zamrażarki – miały być dofinansowane z funduszy UE na lata 2004 – 2006. Chodzi o budowę drogi krajowej nr 4 na odcinku Machowa – Łańcut, drogi ekspresowej S3 na odcinku Szczecin – Gorzów Wielkopolski oraz modernizację linii kolejowej E-59 na odcinku Poznań – Wrocław. Dwa nowe projekty to odcinek A1 Pyrzowice – Maciejów – Sośnica oraz S7 Grójec – Białobrzegi. W sumie wartość tych pięciu projektów to 4,1 mld zł, z czego wkład UE to 2,8 mld zł.
Tymczasem na liście projektów transportowych, które mają być dofinansowane z funduszy UE, znajduje się 159 pozycji. Mają kosztować 118 mld zł, UE dołoży 77 mld zł. A zatem w tym roku uda się przesłać do Komisji Europejskiej projekty, których wartość stanowi zaledwie 3,6 proc. wszystkich inwestycji drogowych zaplanowanych na lata 2007 – 2013. Co więcej, pieniądze z UE dostaniemy na nie najwcześniej w połowie 2009 r. Teoretycznie Komisja Europejska ma trzy miesiące na zatwierdzenie wniosku o dofinansowanie. W praktyce trwa to jednak minimum pół roku. To niezbyt dobra wiadomość z punktu widzenia wykorzystania całej pomocy z UE. Na transport zarezerwowane mamy ogromne pieniądze. Dopóki nie ruszą płatności z tej części funduszy UE, dopóty poziom absorpcji 67,3 mld euro pomocy na lata 2007 – 2013 pozostanie stosunkowo niski.
Eksperci podkreślają jednak, że mogło być gorzej. W lutym Bruksela kategorycznie zapowiedziała, że nie da ani centa na projekty przygotowane na podstawie polskich przepisów, które okazały się niezgodne z unijnym prawem środowiskowym. Wydawało się, że proces budowy dróg z funduszy UE zostanie całkowicie sparaliżowany. Tym bardziej że w lipcu Ministerstwo Rozwoju Regionalnego kazało wstrzymać prace w części dużych inwestycji. – Mimo wszystko idziemy do przodu. Może nie jest to bardzo szybkie tempo, ale najważniejsze, że nie stoimy w miejscu – komentuje Tomasz Kowalczyk z Polskiego Kongresu Drogowego. – Po dwóch latach zastoju widać postęp – dodaje Jerzy Kwieciński, b. wiceminister rozwoju regionalnego. – Teraz ważne jest, by rząd stworzył publicznie dostępny harmonogram realizacji kolejnych odcinków inwestycji drogowych i ogłaszania przetargów. W przeciwnym razie może dojść do skumulowania się pewnych prac w jednym czasie. Może to zablokować rozpatrywanie projektów w KE oraz podnieść koszty inwestycji – podkreśla Kwieciński. masz pytanie wyślij e-mail do autorki [mail=a.cieslak@rp.pl]a.cieslak@rp.pl[/mail] [ramka]Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego [b]Rz: Nasze doświadczenia z dofinansowaniem projektów transportowych z unijnych funduszy są fatalne. Co robimy, aby szybciej dostawać pomoc?[/b] Janusz Mikuła: Kończymy etap podpisywania umów wstępnych z beneficjentami. Zawarte są tam szczegółowe harmonogramy prac. To pozwoli nam na ścisłą kontrolę postępów. Jeśli wiemy, że beneficjent za tydzień ma złożyć wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, pojedziemy do niego i skontrolujemy. Jeśli będą nieprawidłowości, nakażemy poprawić. [b]„My” to znaczy kto?[/b] Departament Przygotowywania Projektów Indywidualnych w resorcie rozwoju współpracujący z Centrum Unijnych Projektów Transportowych przy Ministerstwie Infrastruktury oraz resortami branżowymi. Departament będzie kontrolować, ale też doradzać beneficjentom, wśród których największe to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz PKP. [b]Te instytucje same sobie nie poradzą?[/b] Wyraźnie widać, że część beneficjentów jeszcze sobie nie radzi z nowymi wymogami środowiskowymi. Mają fatalne nawyki, nonszalancję w przygotowywaniu dokumentacji technicznej, lekceważą normy i wymogi środowiskowe. Potem Komisja Europejska wytyka nam te wszystkie błędy. —rozm. acw[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA