fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kolejek po wykup mieszkań już nie ma

W Spółdzielni Mieszkaniowej Wyżyny od 1 sierpnia 2007 r. członkowie złożyli prawie 1,4 tys. wniosków o zmianę lokatorskiego prawa do lokalu we własność. Do tej pory udało się to ponad 850 osobom
Rzeczpospolita, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Do zarządów dużych spółdzielni mieszkaniowych wpływa zaledwie po kilkanaście wniosków miesięcznie o wykup mieszkań lokatorskich. A w ubiegłym roku spółdzielcy przynosili nawet po kilkaset podań na miesiąc
W Warszawie można było uwłaszczyć ok. kilkadziesiąt tysięcy mieszkań spółdzielczych. Eksperci szacują, że od lata 2007 roku, czyli od momentu wejścia w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych pozwalających na wykup mieszkań lokatorskich za przysłowiowe grosze, ok. 60 proc. spółdzielców zmieniło lokatorskie prawo do mieszkania na pełną własność.
[srodtytul]Nie bez problemów[/srodtytul]
Zatorów przy rozpatrywaniu wniosków już nie ma – twierdzą przedstawiciele warszawskich SM. Jednak problemy związane z uwłaszczaniem spółdzielczych mieszkań nie zniknęły.
– Nadal prezesi spółdzielni żądają zbyt wysokich kwot za wykup lokali, sięgających np. po kilkanaście tysięcy złotych. A terminy rozpatrywania wniosków ciągle są dłuższe, niż przewidują to przepisy – uważa Andrzej Krzyżański, prezes Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców.
Jaromir Gazy, przewodniczący mazowieckiego oddziału KZLiS, wyjaśnia, że niełatwo też spółdzielniom uregulować stan prawny nieruchomości – a to niezbędny warunek do uwłaszczenia lokali.
– Gdy spółdzielnie występują do miasta o wykup działki, na której znajduje się budynek, miasto odmawia bonifikaty, jeśli w budynku znajduje się choć jeden lokal użytkowy. Natomiast wykup nieruchomości za pełną wartość jest zbyt kosztowny dla wielu spółdzielców – wyjaśnia Gazy.
Brakuje też kartotek wielu budynków, a wypis z kartoteki budynku i lokalu jest niezbędny do zawarcia aktu notarialnego przenoszącego własność mieszkania. – Nasza spółdzielnia wielokrotnie interweniowała o przyspieszenie przez urząd miasta prac umożliwiających założenie kartotek budynków. Pismo w tej sprawie skierowaliśmy także do prezydenta Warszawy. Niestety, bez rezultatu – tłumaczy Halina Popowska z RSM Praga.
[srodtytul]Coraz mniej wniosków[/srodtytul]
Obecnie jednak nawet duże spółdzielnie nie narzekają na nawał wniosków o uwłaszczenie. Np. Spółdzielnia Mieszkaniowa Wyżyny posiada prawie 6,3 tys. lokali o uregulowanym stanie prawnym. Od 1 sierpnia 2007 r., czyli od momentu wejścia w życie nowych przepisów, do tej SM wpłynęło 1361 wniosków dotyczących zmiany statusu lokali lokatorskich lub własnościowych. Przekształcenia dokonały 854 osoby.
– Najwięcej wniosków wpłynęło w czwartym kwartale 2007 r. Od początku tego roku ich ilość systematycznie się zmniejszała. W sierpniu 2008 r. wpłynęło ich 19, a we wrześniu – 20 – opowiada Cyryl Grabarczyk, zastępca prezesa SM Wyżyny.
RSM Praga posiada ok. 16,9 tys. mieszkań. Od sierpnia 2007 r. do 30 września 2008 r. wpłynęło ponad 5 tys. wniosków o wykup mieszkania. Do końca września uwłaszczono prawie 2,9 tys. mieszkań. Podczas gdy do końca 2007 r. średnio wpływało ponad 1 tys. wniosków miesięcznie, już w sierpniu 2008 r. złożono 332 wnioski, we wrześniu br. zaś – 25 wniosków.
Spółdzielnia Mieszkaniowa Służew Nad Dolinką posiada natomiast ok. 5,4 tys. mieszkań. Do tej pory do SM wpłynęło ponad 2 tys. wniosków, w tym 657 dotyczyło mieszkań spółdzielczych lokatorskich. Do końca września 2008 r. podpisano łącznie 1,3 aktów notarialnych przeniesienia własności lokalu.
– Obecnie nie ma już dużego zainteresowania uwłaszczeniem i wszystkie składane wnioski są rozpatrywane na bieżąco. W sierpniu wpłynęło 17 podań, a we wrześniu 18 – mówi Edyta Sybicka, przedstawicielka spółdzielni. SM Jelonki posiada prawie 4,5 tys. mieszkań. Do tej pory do zarządu trafiło 500 wniosków o zmianę prawa do lokalu. Zawarto 465 umów.
[ramka][b]Warto wiedzieć[/b]
Wnioski o uwłaszczenie są odrzucane, gdy:
Spółdzielcy posiadają sprawo do lokalu w budynku na gruncie, do którego spółdzielnia nie ma prawa wieczystego użytkowania lub prawa własności.
Mają prawo do lokalu znajdującego się w budynku na gruncie, gdzie nie zatwierdzono podziałów geodezyjnych nieruchomości lub gdzie nie ma prawomocnej uchwały zarządu określającej przedmiot odrębnej własności lokali.
Posiadają prawo do lokalu w budynku, który nie posiada w urzędzie miejskim kartoteki.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA