fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Jeśli bank zbankrutuje, odzyskamy więcej pieniędzy

Fotorzepa, Piotr Malecki Pio Piotr Malecki
Elżbieta Glapiak
Unijni ministrowie finansów zgodzili się podwyższyć minimalny poziom gwarancji dla depozytów bankowych. - Polska podwyższy pułap gwarancji depozytów, ale nie natychmiast - oświadczył minister finansów Jan Rostowski
Unijni ministrowie finansów ustalili w Luksemburgu, że gwarantowane w 100 proc. mają być depozyty do kwoty o 50 tysięcy euro, a w pewnych przypadkach do 100 tysięcy euro. Do tej pory gwarantowano kwoty do 20 tysięcy euro. Kraje członkowskie miały swobodę podwyższenia pułapu.
Rostowski zapewnia, że oszczędności w polskich bankach są bezpieczne. Resort finansów rozważa zwiększenie gwarancji dla depozytów bankowych, [b]ale decyzja jeszcze nie zapadła[/b].
Mirosław Gronicki, były minister finansów stwierdził, że pieniądze na wzmocnienie gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego powinien wysupłać minister finansów. - Nie ma możliwości, przynajmniej w najbliższym terminie, aby to banki zrzuciły się na większe gwarancje, ponieważ najpierw musiałaby zostać zmieniona ustawa Prawo Bankowe. Sam BFG nie może wyjść z taką propozycją - stwierdził Gronicki. Jego zdaniem powinna zostać utworzona rezerwa o wartości 2-3 proc. całego budżetu. - Oczywiście za zgodą rządu i sejmowej komisji finansów publicznych - wyjaśnia ekonomista. - Pieniądze można by wziąć z rozwiązania innych rezerw, wolnych środków w budżecie, jeśli takie są, bądź podwyższenia deficytu,
Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska zaznaczyła, że nie ma jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie. - Musimy się nad tym zastanowić, jednak podniesienie gwarancji nie oznacza, że trzeba będzie od razu wypłacać pieniędzy - wyjaśniła Suchocka. - Można przyjąć taki wariant, że BFG dostanie środki dopiero w momencie, gdy rzeczywiście zaistnieje konieczność wypłaty gwarancji.
Dziś weszły w życie podwyższone gwarancje rządowe na depozyty w bankach brytyjskich. Limity gwarancji podwoił też Tajwan (z 1,5 mln do 3 mln dolarów tajwańskich). Wczoraj islandzki rząd ogłosił nieograniczone gwarancje dla wszystkich depozytów bankowych. Wcześniej z możliwości zwiększenia gwarancji na bankowe depozyty skorzystały Irlandia, a po niej Niemcy, Hiszpania i Grecja.
Financial Services Authority, regulator brytyjskiego rynku usług finansowych chce dalszego podnoszenia limitów.
Podwyższenie gwarancji to reakcji na pakiet rządu irlandzkiego, gwarantujący depozyty w sześciu bankach z kapitałem irlandzkim.
Część oszczędności Brytyjczyków odpłynęła do banków irlandzkich działających na brytyjskim rynku. Londyn oskarżył rząd w Dublinie o nieuczciwą konkurencję. Neelie Kroes, unijna komisarz ds. konkurencji żąda "poprawek" do irlandzkiej legislacji.
Tylko 2 proc. indywidualnych depozytariuszy w Wielkiej Brytanii ma oszczędności powyżej 50 tysięcy funtów szterlingów. Problem w tym, że te 2 proc. to połowa ogólnej wartości depozytów.
Pierwszym posunięciem polskiego rządu mogłoby być stworzenie rezerwy na wypadek podwyższenia budżetu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Obecnie w Polsce gwarantowane są w 100 proc. depozyty do wysokości 1000 euro. Gwarancja 90 proc. obejmuje sumy do 22500 euro.
[link=http://www.rp.pl/artykul/198445.html]Lokaty są bezpieczne, ale nie w całości[/link]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA