Kraj

Przez sześć lat więził i gwałcił własną córkę

Krzysztof B. został w piątek zatrzymany przez policję na dworcu kolejowym w Siedlcach
materiały policji
Zastraszana dziewczyna urodziła ojcu dwoje dzieci, zanim poszła na policję. Makabryczną relację policjanci z Siemiatycz usłyszeli w ubiegły wtorek. 21-letnia kobieta mieszkająca w miejscowości Grodzisk w województwie podlaskim przyszła na komisariat z matką.
– Była roztrzęsiona i przerażona. W czasie kilkugodzinnej rozmowy wyłonił się obraz piekła, jakie zgotował jej ojciec – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Policjanci usłyszeli, że 45-letni ojciec kobiety przez ostatnie sześć lat więził ją, groził śmiercią, wielokrotnie gwałcił. Że urodziła mu dwoje dzieci. Chłopcy mają obecnie dwa i pół oraz półtora roku. Starszy urodził się we Wrocławiu, młodszy w Siemiatyczach. Matka zrzekła się praw do nich – także pod presją ojca. 45-latek szybko się domyślił, że żona z córką zawiadomiły policję, i jeszcze we wtorek uciekł z domu. Podobno zamierzał wyjechać do Włoch. W ręce policjantów wpadł w piątek na siedleckim dworcu PKP. W niedzielę usłyszał zarzuty, a wczoraj sąd aresztował go na trzy miesiące.Niepokojące sygnały o rodzinie, która do Grodziska pod Siemiatyczami przyjechała w 2006 roku z Wrocławia, dochodziły od pewnego czasu do pracowników miejscowego ośrodka pomocy społecznej.
– To są typowi przyjezdni, nie utrzymywali zbyt wielu kontaktów ze swoimi sąsiadami – mówi wójt Grodziska Antoni Tymiński. – Zainteresowało nas to, że nigdzie nie pracują, nie zgłaszają się po zasiłek, a przecież z czegoś muszą żyć. Podczas wizyty w ich domu pracownik socjalny nabrał podejrzeń, że w tej rodzinie może dziać się coś niedobrego, i prosił, by kobieta zgłosiła się na policję. Nie mogłyśmy nic zrobić, bo mąż nie opuszczał nas na krok. Cały czas był w domu. Terroryzował nas. Na szczęście koszmar minął. Ulżyło nam. Mężczyźnie zarzuciliśmy oprócz zgwałcenia córki jeszcze m.in. zmuszanie do określonego zachowania i pozbawienie wolności, które trwało dłużej niż siedem dni.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL