fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Centrum wysiedleń o krok bliżej

Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy, dzięki której powstanie centrum upamiętniające powojenne wysiedlenia Niemców. Warszawa ostrzega Berlin przed powołaniem do władz centrum Eriki Steinbach
Powstanie centrum zostało przewidziane w umowie koalicyjnej między CDU/CSU a SPD. Ośrodek poświęcony Niemcom wysiedlonym po II wojnie światowej z dawnych terenów III Rzeszy będzie miał siedzibę niedaleko placu Poczdamskiego w Berlinie.
Jak podkreślił rzecznik rządu Niemiec Ulrich Wilhelm, ministrowie nie zajmowali się wczoraj kwestią składu władz fundacji “Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, która ma sprawować pieczę nad ośrodkiem. Związek Wypędzonych (BdV) zamierza wydelegować tam m.in. Erikę Steinbach. – Będzie to jego autonomiczna decyzja – powiedział Wilhelm pytany o udział kontrowersyjnej szefowej BdV.
Jej udziałowi sprzeciwiają się współrządzący Niemcami socjaldemokraci oraz Polacy.
– Nie ma zgody na uczestnictwo pani Steinbach. Jeżeli wejdzie ona do władz fundacji, będzie to negatywnie rzutowało na całość stosunków polsko-niemieckich – powiedział “Rz” wiceszef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO).
Choć głównym tematem ekspozycji w centrum będą wysiedlenia Niemców, obejmie ona także historię innych wysiedleń w XX wieku.
– Polscy historycy mogliby współpracować z centrum, tak by były tam dokumentowane również wypędzenia Polaków. Jest jednak warunek: we władzach nie może być osób takich jak szefowa BdV – podkreśla Tyszkiewicz.
Marek Cichocki, politolog z Centrum Europejskiego Natolin, uważa, że strona polska niewiele może już zrobić w sprawie centrum. – Na początku roku polski rząd zrezygnował ze zgłaszania obiekcji dotyczących ośrodka, co nie było właściwą decyzją. Teraz pozostało nam tylko przyglądać się, co robią Niemcy – mówi “Rz”. Jego zdaniem strona polska nie powinna stwarzać wrażenia, że głównym zastrzeżeniem Warszawy jest udział Steinbach. – Przesłania to bowiem najważniejszy problem: treść tego projektu. Nie powinniśmy byli dopuścić do przedstawienia XX wieku jako przede wszystkim wieku wypędzeń. To jest po prostu “historyczna manipulacja” – podkreśla Cichocki.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.szymaniak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA