fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kto odpowie za wycinkę drzew

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Moja matka jest współwłaścicielem domu z ogrodem z moją kuzynką. Kuzynka odziedziczyła niedawno udział w tej nieruchomości po swoim ojcu. Moja matka jest zameldowana pod tym adresem i tam mieszka. Na krótko przed śmiercią wujek bez porozumienia i pozwolenia wyciął kilka dość dużych drzew. Istnieje możliwość, że sprawa się ujawni. Kuzynka twierdzi, że nie ma z tym nic wspólnego i że to moja matka jest tam zameldowana i ponosi za wszystko odpowiedzialność.
Na świadka mam sąsiada, który widział wujka pracującego w ogrodzie. Chciałbym się dowiedzieć, czy mojej mamie grożą jakieś konsekwencje i jak może ich ewentualnie uniknąć?
Odpowiada Marcin Jakubaszek - radca prawny i Michał Jabłoński - prawnik
– Zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (DzU z 30 kwietnia 2004 r.) usunięcie niektórych drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić dopiero po uzyskaniu przez posiadacza nieruchomości stosownego zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Należy zwrócić uwagę, iż ustawodawca przyznaje uprawnienie do wystąpienia o stosowne zezwolenie posiadaczowi nieruchomości, nie do końca jednak w zakresie uzyskania zezwolenia abstrahując od tytułu własności. Posiadacz nieruchomości – jeżeli nie jest jej właścicielem – do wniosku o wydanie zezwolenia winien dołączyć zgodę właściciela. Posiadaczem w rozumieniu przepisów prawa cywilnego jest ten, kto faktycznie włada rzeczą jak właściciel. Stan posiadania współtworzą fizyczny stan władania rzeczą oraz psychiczny element zamiaru władania rzeczą dla siebie.
W omawianym przypadku każdego ze współwłaścicieli nieruchomości objętej współwłasnością w częściach ułamkowych można nazwać posiadaczem.Jeżeli doszło do usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia, zgodnie z sankcją przepisu art. 89 ust. 1 w związku z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną, która wynosi trzykrotność opłaty, jaką nakłada się na posiadacza nieruchomości za usunięcie drzew działającego na podstawie zezwolenia.
O ile w zakresie uzyskania zezwolenia ustawodawca nie do końca rozgranicza stan władania i zagadnienia tytułu prawnego do nieruchomości, o tyle w przypadku nakładania kar mowa jest wyłącznie o posiadaczu, który dokonał usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia. Odpowiedzialny za dokonanie nielegalnego usunięcia drzew jest wyłącznie posiadacz, który dokonuje nielegalnego usunięcia, i tylko on. Odpowiedzialność za niezgodne z prawem usunięcie drzew jest zindywidualizowana i nie ma tu mowy o solidarności czy subsydiarności. W związku z powyższym matka czytelnika nie musi się obawiać konsekwencji prawnych działań przedsięwziętych przez współwłaściciela i współposiadacza nieruchomości. W takim samym tonie do analogicznej sytuacji odniósł się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 10 kwietnia 2007 r. sygn. IV SA/Wa 90/07, w którym orzekł, iż „odpowiedzialność z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, tak jak każda odpowiedzialność prawna, jest zindywidualizowana i opierać się może tylko na jednej z form winy. Co prawda nieruchomość, z której wycięto drzewa, stanowi przedmiot majątkowej wspólności małżeńskiej, ale okoliczność ta może mieć znaczenie jedynie na etapie egzekucji decyzji administracyjnej, a nie na etapie orzekania przez organy o odpowiedzialności za dokonanie wycięcia drzew oraz o nałożeniu kary administracyjnej za to wycięcie. Raz jeszcze należy zatem powtórzyć, że karę tę można wymierzyć tylko temu posiadaczowi nieruchomości, któremu można przypisać zindywidualizowaną, osobistą odpowiedzialność za dokonanie tego deliktu”.
W opisanej sytuacji, wobec śmierci posiadacza, który dopuścił się usunięcia drzew bez wymaganego zezwolenia, postępowanie o nałożenie kary nie może zostać w ogóle wszczęte. Wynika to bowiem z faktu, iż odpowiedzialny za naruszenie nie żyje, zatem nie można przeprowadzić postępowania w zakresie ustalenia zindywidualizowanej odpowiedzialności opartej na jednej z form winy. Odpowiedzialność ta nie przejdzie także na spadkobierców, gdyż jak zostało to już podkreślone, każda odpowiedzialność prawna ma charakter zindywidualizowany.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA