fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Przeciw "zamachowi na IPN"

Andrzej Gwiazda
Fotorzepa, Darek Golik
Piotr Mazurkiewicz
W Gdańsku pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców Jacek Kurski (PiS) ostro wystąpił w obronie IPN, a Andrzej Gwiazda przeciwko Lechowi Wałęsie.
- Nie pozwolimy, by komukolwiek, kto broni wolności słowa w Polsce, spadł włos z głowy. Nie pozwolimy na zamach na IPN - mówił Kurski.
Według posła PiS są dowody, że "grupa działaczy PO zażądała, by, w związku z publikacją książki na temat Lecha Wałęsy, ograniczyć kompetencje IPN".
Po Kurskim głos zabrał Andrzej Gwiazda. Podkreślił, że widział jak Wałęsa współpracuje. - Nie od dziś wiemy, że Polskę toczy rak. Naród polski utracił zdolność wykrywania wrogich jednostek - mówił Gwiazda.
Później Gwiazda przypomniał bolesne katastrofy historyczne, których Polska doświadczyła i z których naród potrafił się otrząsnąć i odrodzić. - Musimy rozpoznać wrogie jednostki w naszym narodzie - dodał Gwiazda.
Kolejnym prelegentem był działacz związkowy Henryk Jagielski. Mówił, że "Wałęsa kłamie do samego początku". Przypomniał, że Lecha Wałęsy nie było w pierwszym dniu protestu na Wybrzeżu i nigdy nie wyjaśnił, gdzie wtedy był. - Wałęsa donosił na swoich kolegów i to za pieniądze. Donosił na nas wszystkich – podkreślił. - Dobrze, że dwóch odważnych ludzi napisało książkę o Wałęsie.
Na koniec panowie podkreślił, że "spotkanie nie jest żadnym seansem nienawiści przeciwko Lechowi Wałęsie". – Chodzi nam tylko i wyłącznie o prawdę. Ręce precz od IPN!
Podczas spotkania poinformowano także, iż zostanie utworzony "»specjalny fundusz na rzecz ofiar donosów Bolka«".
Wokół projektu likwidacji IPN może się zawiązać nowa koalicja. Rządzący zamierzają się dogadać z SLD, by móc odrzucić prezydenckie weto. - Platforma z tej hańby przez lata się nie podniesie - ostrzega Prawo i Sprawiedliwość.
Według PiS, PO i PSL zleciły wykonanie ekspertyzy w sprawie ustawy o IPN. Platforma się tego nie wypiera i zapewnia, że ekspertyzy mają dotyczyć kierunku zmian zachodzących w Instytucie. – Zależy nam na uszczelnieniu przepisów tak, by nie powstawały już więcej publikacje, które służą do politycznego linczu – powiedział szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.
- Ekspertyzy powinny być gotowe w ciągu dwóch tygodni, wtedy zaczniemy się zastanawiać na konkretnymi rozwiązaniami – podkreślił Żelichowski.
O konieczności ograniczenia kompetencji Instytutu mówią politycy PO, choć nie przesądzają jeszcze o kształcie nowelizacji. – IPN w obecnym kształcie się nie sprawdził. Miał się zająć badaniem historii, a nie ferowaniem wyroków. Zmiany w IPN są więc nieuniknione – powiedział wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak.
Platforma Obywatelska potwierdza, że chce zmienić ustawę o IPN. Nie będziemy tego robić razem z SLD - zapewnił w Magazynie "24 godziny" Antoni Mężydło. Jednak tych informacji nie potwierdził premier Donald Tusk i Bogdan Chlebowski.
Premier był pytany o to czy widzi potrzebę zmiany ustawy o IPN podkreślił, że rozmawiał na ten temat ze swoimi kolegami i koleżankami z PO i "wygłosił jednoznaczną opinię". - Z całą pewnością nie jest grzechem czy winą historyków, a także instytucji powołanych do badania przeszłości, wydawanie książek, nawet jeśli są kontrowersyjne - powiedział. - Nie zmienię tej opinii - zaznaczył.
Szef rządu stanął w obronie Instytutu Pamięci Narodowej. - Jestem gotów bronić tej instytucji tak, jak broniłem jej, gdy badała równie trudną sprawę Jedwabnego. Wolność badań naukowych jest w demokracji prawem fundamentalnym - zadeklarował Tusk.
Szef rządu podkreślił, że mimo iż nie zgadza się z wieloma tezami "szczególnie politycznymi" zawartymi w książce IPN o Wałęsie, to, jego zdaniem, prawo do badań naukowych i publikacji "jest prawem ważniejszym niż emocje polityczne".
- Nie kwestionowałbym prawa ludzi do własnego widzenia historii - powiedział premier.
Według Tuska publikacja Cenckiewicza i Gontarczyka jest z "punktu widzenia autorów" rzetelna. - Ja bym ją napisał inaczej. Inaczej widzę historię tamtych lat" - mówił, przyznając jednocześnie, że ma "emocjonalny" stosunek do czasów opisywanych w książce.
Premier ocenił też, że Cenckiewicz i Gontarczyk mają "twarde poglądy polityczne" i "tego nie ukrywają".
W jego opinii debata o książce "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" jest także debatą o to "jak ocenić historię "Solidarności" oraz "lata 90." i III RP. Zaznaczył przy tym, że w jego ocenie "źle się stało, iż liderzy PiS ferowali wyroki zanim zdążyli tę książkę przeczytać.
- Nie planujemy żadnych zmian w IPN, nie prowadzimy nad tym żadnych prac – powiedział Bogdan Chlebowski z PO. Wykluczył, by koalicja mogła współpracować w tej sprawie z SLD, co zapowiadał Stanisław Żelichowski z PSL. – Nie wyobrażam sobie byśmy mogli zmieniać coś w IPN razem z postkomunistami. Zaznaczył, że jeśli PO miało by nowelizować ustawę, to raczej poszerzy dostęp do akt.
Ryszard Kalisz zapewnia, że PO i Lewica dotąd nie rozmawiały na temat zmiany ustawy o IPN.
Pomysł Lewicy na przyszłość IPN to m.in. odebranie mu zasobów archiwalnych i przeniesienie ich do państwowego archiwum, a także likwidacja pionów edukacyjnych i naukowych Instytutu.
- Każdy, kto chciałby uzyskać dostęp do dokumentów, musiałby wykazać interes prawny - dlaczego chce uzyskać dostęp do danej teczki - wyjaśnił pomysł Lewicy Kalisz. Jak dodał, osoba której teczka byłaby udostępniona sama stałaby się także uczestnikiem takiego postępowania.
W IPN pozostałaby Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jej szefem byłby zastępca prokuratora generalnego. - Dzisiaj komisja ma bowiem dwóch szefów - prokuratora generalnego i prezesa IPN - zaznacza Kalisz. Pion edukacyjny i naukowy Instytutu zostałby przeniesiony do Ministerstwa Kultury.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA