fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Lato pełne protestów

Pikieta kolejarzy przed kancelarią premiera
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Aleksandra Fandrejewska
Strajki, pikiety i demonstracje – związki szykują się do zmasowanej akcji. Żądają spełnienia postulatów, na które potrzeba ponad 21 miliardów złotych w budżecie na przyszły rok.
Tego lata przez kraj przetoczy się fala branżowych protestów. Związki zawodowe liczą, że w ten sposób wymuszą na rządzie korzystne dla pracowników rozwiązania w projekcie budżetu na przyszły rok. – Do 15 lipca dyskutujemy w Komisji Trójstronnej nad założeniami budżetowymi i do tego czasu możemy coś zmienić – tłumaczy Jan Guz, szef OPZZ.
Z naszych wyliczeń wynika, że uwzględnienie wszystkich postulatów pracowniczych kosztowałoby budżet ponad 21 mld zł. Szanse na to są zatem niewielkie, ale to jeszcze zwiększa prawdopodobieństwo strajków.
Kalendarz protestów na najbliższe miesiące jest już szczelnie wypełniony. W czerwcu i w lipcu protestować będą poszczególne branże. Centrale NSZZ „S” i OPZZ zapowiedziały demonstracje ogólnopolskie pod koniec sierpnia.
Związki zawodowe chcą wyższych wynagrodzeń w budżetówce, wyższej płacy minimalnej, zachowania uprawnień emerytalnych oraz większej waloryzacji emerytur i rent. Do tego dochodzą żądania czysto branżowe.
Już w poniedziałek czeka nas strajk przewoźników drogowych. – Wszystkie ciężarówki w południe zwolnią do 20 km na godzinę – wyjaśnia Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. W takim tempie będą poruszać się do 15. Kierowcy domagają się likwidacji winiet i taniego systemu rozliczeń za korzystanie z autostrad. Z tego powodu już dwa tygodnie temu blokowali pobocza. W proteście wzięło udział 100 tys. kierowców.
Dwa dni później, 25 czerwca stoczniowcy z „S” organizują pikietę w Brukseli. Marek Lewandowski, rzecznik okrętowej „S”, powiedział, że jest już zgoda na manifestację, a związkowcy mają duże szanse na spotkanie z unijną komisarz ds. konkurencji Neellie Kroes. Chcą ją przekonywać, by Komisja Europejska nie nakazywała stoczniom zwrotu udzielonej im pomocy publicznej (w sumie jest to ok. 5,2 mld zł).
Tego samego dnia oświatowa „S” oraz oświatowa sekcja Forum Związków Zawodowych zdecydują, czy przystąpią do wspólnej akcji protestacyjnej.
Z kolei ZNP już proponuje strajk we wrześniu. Bezterminowy. Ma polegać na zamknięciu szkół i nie- wpuszczaniu uczniów. W majowym jednodniowym strajku ostrzegawczym według ZNP udział wzięło 370 tys. z 480 tys. nauczycieli. Pracownicy oświaty chcą zachowania przywilejów emerytalnych i pracowniczych oraz podwyżki wynagrodzeń o 50 proc. w ciągu dwóch lat. Na początek lipca strajk ostrzegawczy zapowiedzieli kolejarze. Jeśli rząd nie spełni ich postulatów dotyczących przywilejów emerytalnych, to pod koniec miesiąca zorganizują strajk generalny.
Kolejarze demonstrowali w Warszawie w czwartek, w piątek zastąpili ich górnicy. Ta branża również szykuje się do protestów. Jeśli do końca miesiąca nie powiedzie się sprzedaż szkockiej Gibson Group kopalni Silesia, do Warszawy w lipcu przyjedzie tysiącosobowa załoga zakładu wsparta m.in. przez Związek Zawodowy Górników w Polsce.
Górnicy chcą także przywilejów dla pracowników przeróbki węgla i nie zgadzają się pracować w niedzielę. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, zapowiadają strajk. Gdyby na jeden dzień stanęło 27 kopalń węgla kamiennego, straciłyby przychody warte 85 mln zł.
Nad protestami zastanawiają się również pracownicy zbrojeniówki i handlu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA