fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Wystarczy kurs, by zostać nauczycielem

Fotorzepa/Sławomir Mielnik
Resort edukacji proponuje zmiany dotyczące kwalifikacji nauczycieli. Rektorzy szkół wyższych oponują.

Sprawa dotyczy skierowanego do konsultacji rozporządzenia ministra edukacji. Zgodnie z propozycją nauczycielem w przedszkolu lub szkole podstawowej będzie mógł zostać absolwent jakiegokolwiek kierunku studiów z tytułem licencjata. Warunek: ukończenie kursu kwalifikacyjnego w zakresie nauczanego przedmiotu lub prowadzonych zajęć.

Resort tłumaczy te zmiany koniecznością dopasowania przepisów do nowych standardów kształcenia nauczycieli, które weszły w życie w 2012 r. W tym roku mury uczelni opuszczą pierwsi absolwenci wykształceni według nowych regulacji.

Propozycja ministerstwa już spotkała się z ostrą krytyka środowiska akademickiego zrzeszonego w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (zrzesza ponad 100 największych uczelni). Rektorzy napisali wprost, że projekt rozporządzenia w tej formule nie powinien się ukazać.

W ich ocenie powiela on błędny stereotyp, że poziom wymagań stawiany nauczycielom powinien rosnąć wraz z poziomem edukacji, na którym kształcą. Szczególną uwagę zwracają na przygotowanie nauczycieli edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, wskazując, że nie jest możliwe, by uzyskali oni należyte kwalifikacji zaledwie w trakcie trzyletnich studiów. Podkreślają też, że projekt rozporządzenia zakłada, iż kształcenie nauczycieli nie będzie musiało się odbywać na kierunku pedagogika.

„Należy postawić pytania o procedury zabezpieczające jakość kształcenia. Proponowane regulacje utrwalają kierunek tworzący niebezpieczeństwo gorszego przygotowania nauczycieli przedszkoli i klas I–III szkół podstawowych" – piszą rektorzy. Dodają, że nie powinno się praktykować rozwiązania, które pozwala przygotowywać nauczycieli wczesnych etapów edukacyjnych na kursach czy innych formach doskonalenia prowadzonych przez ośrodki akademickie.

Dlaczego? Wyjaśnia to prof. Bogusław Śliwerski, szef Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. – Przedszkole i edukacja wczesnoszkolna mają fundamentalne znaczenie w procesie kształcenia. Nie tylko decydują o bagażu wiedzy i umiejętności, z którymi uczeń przechodzi na kolejne etapy edukacji, ale też formułują jego podejście do nauki i instytucji szkoły – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Śliwerski. Wskazuje, że nauczyciele na tych poziomach edukacji – podobnie jak wszelkie wyroby przeznaczone dla dzieci – powinni spełniać najwyższe normy.

Rektorzy w swojej opinii twierdzą, że niezbędna jest reforma w zakresie standardów kształcenia nauczycieli, które, jak do tej pory – mimo zgłaszanych problemów – nie zostały poddane ewaluacji.

Zdaniem środowiska akademickiego proces edukacji przyszłych pedagogów pracujących z najmłodszymi uczniami powinien trwać pięć lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA