fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koszty a załamanie kursu walut

www.sxc.hu
Firma, która nie liczy się z załamaniem kursu walut działa nieracjonalnie i nie ma prawa do kosztów.

Załamanie się rynków finansowych od których zaczął się kilka lat temu kryzys negatywnie wpłynął na wiele firm. Te które zbyt ryzykownie inwestowały w instrumenty finansowe poniosły starty. I nie będzie im łatwo rozliczyć je podatkowo. Fiskus restrykcyjnie podchodzi do zaliczania takich strat do kosztów. Stanowisko to potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.

Milionowe straty

Sprawa dotyczyła rozliczenia rocznego CIT za 2009 r., którego prawidłowość zakwestionowano po kontroli. Z ustaleń wynikało, że spółka prowadzi działalność produkcyjną i usługową w zakresie aparatury rozdzielczej oraz sterowniczej energii elektrycznej. W 2009 r. poniosła gigantyczną stratę na działalności finansowej w wyniku realizacji umów na pochodne instrumenty finansowe, które miały zabezpieczać przed ryzykiem walutowym.

Po analizie kontraktów, kontrolerzy uznali, że firma ryzyko jakie podjęła spółka było niewspółmierne do zakresu zabezpieczenia się przed spadkiem kursu euro. Zachowanie spółki było więc nieracjonalne. W konsekwencji fiskus nie uznał wydatków poniesionych w związku z realizacją umów na pochodne instrumenty finansowe za koszt uzyskania przychodów .

Spółka była innego zdania. Uważała, że jej działanie było racjonalne i celowe.

Jej argumenty nie przekonały jednak Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Sąd podkreślił, że racjonalny musi być każdorazowo kontrakt na realizację instrumentów pochodnych postrzegany w całości. Nie wystarczy by jego część ograniczała niekorzystny wzrost kursu, gdy jego koszt nieproporcjonalnie narażał podmiot na straty. W takim wypadku działania podatnika nie może uznane za racjonalne w kontekście art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Nie liczenie się przez niego z możliwością załamania kursu walut może być poczytane jako brak racjonalności.

Brawura nie popłaca

Stanowisko to ostatecznie potwierdził NSA. Zauważył, że spółka powinna działać z najwyższą starannością, a jej nie wykazała. Jak tłumaczył sędzia NSA Antoni Hanusz ustawy podatkowe przewidują rozwiązania, które uwzględniają ryzyko umowne. Ustawodawca przewidział sytuacje w których skutki ryzyka można rozliczyć podatkowo. Zasadniczo dotyczą one banków i instytucji finansowych. Skarżąca nie prowadziła działalności bankowej. A nie może być tak, że każdy w każdej sytuacji może ryzyko rozliczyć w koszty podatkowe. – Trzeba ważyć różne racje. Ryzyko które ponosi spółka i racje publiczne – tłumaczył sędzia Hanusz.

Zdaniem NSA ryzyka działalności nie można przerzucać na państwo. W każdej sprawie konieczna jest analiza czy działania podatnika były racjonalne. Należy je oceniać przez pryzmat realizacji celu gospodarczego. Wyrok jest prawomocny.

II FSK 2249/13

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA