fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Juventus Turyn czeka na cud

Gianluigi Buffon jest symbolem Juve. Nie odszedł, gdy w 2006 roku klub został zdegradowany do Serie B
AFP
Juventus Turyn to najpopularniejszy we Włoszech klub. W trudnych czasach powojennych jego właścicielem i prezesem był ulubieniec całej Italii – playboy, ale pełen gracji i wdzięku, Gianni Agnelli. Największy hulaka Riwiery, człowiek, który potrafił wygrywać i przegrywać z godnością. Gdy Juve zostało uwikłane we włoską aferę korupcyjną, komentarze były zgodne: – Dobrze, że Avocatto tego nie dożył.

Korespondencja z Rzymu

W Berlinie w finale Ligi Mistrzów Juventus Turyn zagra z Barceloną, zgodnym zdaniem fachowców – najlepszą obecnie drużyną świata. Nieliczni prorokujący wiktorię Juve Włosi sięgają po argumenty raczej z arsenału myślenia magicznego. Futbolowych bowiem brak. Wiele się mówi o wspaniałej tradycji klubu i niezłomnym duchu walki, który od pokoleń wstępuje rzekomo w każdego gracza, gdy wkłada koszulkę w biało-czarne pasy.

Juventus stał się definitywnie „narzeczoną całej Italii" (w języku włoskim kluby futbolowe są rodzaju żeńskiego) dzięki powojennemu boomowi gospodarczemu. Populacja Turynu, głównie za sprawą przyjeżdżających do pracy w fabryce Fiata ludzi z południa Italii w latach 1951–1967 r., wzrosła niemal dwukrotnie do 1,2 mln mieszkańców. Przybysze natychmiast stawali się fanami Juve, a gdy wracali do domu, na Sycylię czy do Kalabrii, wieźli tam z sobą swoje futbolowe zauroczenie. A ono, jak wiemy, przechodzi z ojca na syna....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA