fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Koniec Blattera - piłka uwolniona

Mirosław Żukowski
Fotorzepa/Waldemar Kompała
Rezygnacja Seppa Blattera nie jest niespodzianką (patrz komentarz w „Rzeczpospolitej” po jego wyborze), ale chyba nikt nie spodziewał się, że nastąpi tak szybko.

Trwanie Szwajcara na stanowisku w sytuacji globalnej medialnej nagonki na niego i mobilizacji państwowych organów ścigania w kilku krajach nie było możliwe. Wcześniej czy później niewygodne fakty musiały wyjść na jaw, bo futbol po akcji FBI przestał być bezpieczną oazą dla oszustów.

Ale pozbycie się Blattera to dopiero początek drogi, teraz trzeba pozbyć się tych, którzy wybrali go na piątą kadencję lub przynajmniej przekonać ich, że służyli fatalnemu panu. Zło futbolu to nie był sam Blatter, lecz system, który stworzył, a on automatycznie po jego dymisji nie zniknie.

Odejście Blattera musi być początkiem nowego rozdania, trzeba dogłębnie zmienić FIFA, poważnie porozmawiać o mundialach w Rosji i Katarze. Może to być zupełnie inna rozmowa, gdy ludzi, którzy przyznali mistrzostwa świata Władimirowi Putinowi i katarskim szejkom już w piłkarskiej centrali nie będzie. Chętnych do takich działań nie brakuje, kilka dni dni temu w wywiadach zgłaszał się np. Zbigniew Boniek, prezes PZPN.

Teraz najistotniejsze jest - kto po Blatterze. Kilka dni temu wygrał on wybory nie tylko dlatego, że miał w kieszeni piłkarskich działaczy z egzotycznych krajów, głosował na niego np. prezes Francuskiej Federacji Piłkarskiej, pomimo akcji swego rodaka Michela Platiniego, który jako szef UEFA nawoływał Blattera do rezygnacji. Noel Le Graet głosował na Szwajcara, bo nie dostrzegł żadnej lepszej propozycji, nie chciał poprzeć jedynego kontrkandydata z Jordanii. Taka sytuacja nie powinna się powtórzyć.

Ale na razie cieszmy się, tego przecież chcieliśmy, piłka została uwolniona. Oby poleciała w dobrą stronę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA