fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Statman: Zaufanie trudno odbudować

Zmiany w OFE destrukcyjne dla psychologicznego postrzegania całego systemu emerytalnego. Na pewno nie zachęci ludzi do długoterminowego odkładania pieniędzy - uważa prof. Meir Statman z Santa Clara University.

W ubiegłym roku Polska przeprowadziła kontrowersyjne zmiany w systemie emerytalnym. Jak pan je ocenia?

Polski rząd umorzył obligacje skarbowe, w które zainwestowały pieniądze przyszłych emerytów fundusze emerytalne. Z punktu widzenia zaufania do państwa było to działanie niezwykle szkodliwe. Jak można wierzyć przyjacielowi, które nas zdradza? Tu działa podobny mechanizm. Niestety, bieżące potrzeby finansów publicznych wzięły górę. To bardzo destrukcyjne dla psychologicznego postrzegania całego systemu emerytalnego. Na pewno nie zachęci ludzi do długoterminowego odkładania pieniędzy.

Czy da się taką wyrwę w zaufaniu naprawić?

To będzie długotrwały proces. Kiedy prezydent Nixon w niełasce ustępował ze stanowiska po aferze Watergate odbudowa zaufania społeczeństwa amerykańskiego do władzy zajęła dekady. Na pewno pomocne w budowaniu świadomości finansowej może być krzewienie wiedzy zwłaszcza wśród młodych ludzi.

Jak taką edukację powinno się prowadzić?

Nie chodzi o to, żeby uczyć finansów w podstawówce, czy mówić ludziom w liceum jak inwestować na rynku kapitałowym. Chodzi o podstawową świadomość, że trzeba przyszłość finansową wziąć w swoje ręce, że trzeba zwracać uwagę na opłaty za zarządzanie, które pobierają fundusze, a które swoją drogą są zbyt wysokie. Ludzie często zachowują się nieracjonalnie, ponieważ kierują się emocjami. Edukacja pozwala ograniczać błędy popełniane w takich sytuacjach.

Każde społeczeństwo jest jednak inne. Jaki system pana zdaniem byłby optymalny dla Polski?

Oczywiście, każdy kraj ma swoją historię i tradycje i to mocno wpływa na skłonności do oszczędzania społeczeństwa. Nauka zauważa, że generalnie mniej zamożni ludzie mają słabszy mechanizm samokontroli, co sprawia, że częściej podejmują złe decyzje. Ale z drugiej strony, często bogaci wydają ponad stan. Zasadniczo jestem zwolennikiem obowiązkowego systemu opartego na prywatnych oszczędnościach zarządzanych przez fundusze z bardzo niskimi kosztami. Ponadto konieczne jest zabezpieczenie tych najuboższych przez pozostałą część społeczeństwa i tę rolę powinno odgrywać państwo.

Rozmawiał Mateusz Pawlak

Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA