fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Inne sporty

Alberto Contador pracuje na pomnik

Alberto Contador
AFP
Hiszpan mimo problemów na trasie 16. etapu Giro d'Italia znów powiększył przewagę nad głównym rywalem, Włochem Fabio Aru.

„To jeden z największych pokazów siły w historii kolarstwa" – skomentował w Eurosporcie wtorkowy etap Bobby Julich, trener zespołu Tinkoff-Saxo. Hiszpan przed budzącą grozę przełęczą na Montirolo miał defekt. Grupa Astana, której liderem jest Aru, postanowiła to wykorzystać. Jej kolarze dyktowali tempo, byleby tylko zgubić Hiszpana. Wściekły Contador ani na chwilę nie odpuścił. Niemal w pojedynkę mijał kolejne grupki, by ostatecznie wrócić do czołówki.

Niby to nic takiego, ale działo się to pod Montirolo. Góra od wielu lat ma w peletonie przeklętą opinię. Średnia nachylenia przekracza 10 procent, maksymalnie dochodzi do 18 procent – na blisko 12 kilometrach! Skalą trudności dorównuje Monte Zoncolan w Giro, Aligiru w Vuelcie.

Z szacunku dla wzniesienia Stowarzyszenie Zawodowych Kolarzy postawiło tutaj pomnik Marco Pantaniemu, uwielbianemu przez Włochów – nawet mimo dyskwalifikacji za doping – kolarzowi, ostatniemu zwycięzcy Giro d'Italia i Tour de France w jednym sezonie. „Pirat" właśnie na Montirolo w 1994 pokazał się rodakom i światu. Zademonstrował agresywną i skuteczną jazdę, wygrał etap, który – tak jak wczorajszy – kończył się w Aprice. Na koniec wyścigu w klasyfikacji generalnej Pantani był wówczas drugi. Wyprzedził go Rosjanin Jewgienij Bierzin, ale przyjechał przed Miguelem Indurainem, później pięciokrotnym zwycięzcą Tour de France.

Contador w tegorocznym Giro prezentuje podobny styl co Włoch. Od pierwszego etapu atakuje w każdym możliwym momencie. Albo kontratakuje, jak to musiał zrobić wczoraj. Nie zwyciężył, bo być może za dużo sił kosztował go pościg pod Montirolo, ale poprawił i tak komfortową do tej pory sytuację w klasyfikacji generalnej. Ma już blisko pięć minut przewagi nad Aru. To gigantyczna zaliczka i dobrze oddaje dominację Contadora. A Giro przecież jeszcze się nie skończyło, jeszcze będą góry, choć dziś wyjątkowo odbędzie się płaski etap z Tirano do Lugano.

W zeszłym roku Nairo Quintana wygrał cały wyścig z przewagą 2,58 minuty nad Rigoberto Uranem, dwa lata wcześniej Vincenzo Nibali wypracował 4,43 minuty także nad Uranem. Ostatnim, który tak zdecydowanie zwyciężył we włoskiej imprezie, był... Contador w 2011 roku. Przyjechał 6,10 minuty przed Michele Scarponim. Tyle że to zwycięstwo Hiszpanowi odebrano ze względu na dopingową wpadkę podczas Tour de France. Jak widać, nie tylko widowiskowy styl jazdy łączy obu kolarzy.

Wyniki 16. etapu, Pinzolo – Aprica (177 km): 1. M. Landa (Hiszpania/Astana) 5:02.51; 2. S. Kruijswijk (Holandia/Lotto) 38 s. 3. A. Contador (Hiszpania/Tinkoff-Saxo) ten sam czas. 4. J. Trofimow (Rosja/Katiusza) 2.03; 5. A. Amador (Kostaryka/Movistar) ten sam czas... 28. S. Szmyd (CCC Sprandi) 22.08; 29. P. Niemiec (Lampre-Merida) ten sam czas. Klasyfikacja generalna: 1. Contador 65:04.59; 2. Landa 4.02; 3. F. Aru (Włochy/Astana) 4.52; 4. Amador 5.48; 5. Trofimow 8.27... 31. Niemiec 1:19.28... 50. Szmyd 1:52.44.

Transmisje wyścigu w Eurosporcie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA