fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Sejmowy spór o Piłsudskiego

Fotorzepa/Jerzy Dudek
Naczelnik państwa był wybitnym mężem stanu czy może postacią niejednoznaczną i twórcą obozu koncentracyjnego? Pokłócili się o to posłowie.

Pamięcią o Józefie Piłsudskim zajęła się we wtorek sejmowa Komisja Kultury. Jednak spór w jego sprawie rozpoczął się przed dwoma tygodniami. Wówczas, w 80. rocznicę jego śmierci, uchwałę przyjął Sejm.

Projekt wnieśli posłowie PiS, partii chętnie nawiązującej do tradycji piłsudczykowskiej. W uchwale zapisali, że Piłsudski był „wybitnym mężem stanu i ojcem niepodległości", który przysłużył się „odparciu bolszewickiej nawały". Zacytowali też prezydenta Ignacego Mościckiego, który podczas pogrzebu Piłsudskiego nazwał go „potężnym władcą serc i dusz polskich".

Uchwały nie udało się przyjąć jednogłośnie. Część posłów PSL i SLD wstrzymała się lub była przeciw. Powód? PSL chętnie odwołuje się do przedwojennej tradycji ruchu ludowego. Z kolei SLD, choć wyrósł z PZPR, lubi nawiązywać do dawnej lewicy. Tymczasem wrogiem tych dwóch obozów z czasem stał się Piłsudski.

12 maja 1926 roku przeprowadził zamach stanu wymierzony w rząd Wincentego Witosa z PSL. Zginęło 379 osób. W celu zwalczania rządów piłsudczyków powstał w 1929 roku Centrolew, w skład którego weszły m.in. PPS i PSL. W 1930 roku jego działacze, w tym Witos, zostali aresztowani, osadzeni w twierdzy brzeskiej i skazani na więzienie.

Dlatego przed głosowaniem w sprawie uchwały w 80. rocznicę śmierci Piłsudskiego SLD wniósł poprawkę. Sojusz chciał wykreślenia m.in. fragmentu mowy pogrzebowej Mościckiego. Ponieważ PiS i PO odrzuciły ten wniosek, SLD poszedł krok dalej. Złożył projekt uchwały „w sprawie uczczenia ofiar przewrotu majowego 1926 roku".

– Trzeba spojrzeć na tę postać w sposób wyważony. Można powiedzieć, że było dwóch Piłsudskich. Ten, którego zasług dla niepodległości nie można zakwestionować, oraz ten, który był rodzajem dyktatora – tłumaczy poseł SLD prof. Tadeusz Iwiński.

To on jest autorem projektu uchwały, która zamach majowy nazywa „bratobójczą walką". Swój projekt złożył też PSL. I nimi zajęła się we wtorek Komisja Kultury.

Posiedzenie miało burzliwy przebieg. Prof. Iwiński mówił m.in. o obozie dla przeciwników politycznych w Berezie Kartuskiej, założonym w 1934 roku za zgodą Piłsudskiego. – Nie chcę wchodzić w szczegóły, czy Bereza była polskim Dachau czy nie – mówił Iwiński. Cytował też wypowiedź byłego posła sanacji Stanisława Cata-Mackiewicza, którego zdaniem był to „obóz koncentracyjny".

– Jakiekolwiek nawet rozważanie porównywania Berezy do Dachau jest nie na miejscu – protestował poseł PiS Piotr Babinetz. Głosami klubów PiS i PO komisja projekty odrzuciła.

Wiceszef komisji Jerzy Fedorowicz z PO zaproponował, by do sprawy zamachu majowego wrócić w przyszłym roku, w 90. rocznicę.

Posłowie SLD i PSL obiecują, że nie odpuszczą. – Piłsudski to nie jest bohater z mojej bajki. Wielu rzeczy mu nie zapomnę – mówi Eugeniusz Kłopotek z PSL.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA