fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Tusk: Komorowski nie jest człowiekiem-zagadką

AFP
Bronisław Komorowski może nie walczy skutecznie w kampanii, ale jest i będzie dobrym prezydentem - powiedział Donald Tusk, który był dziś gościem Europejskiego Centrum "Solidarności" w Gdańsku.

- Cały czas leży mi na sercu to, co się dzieje w tej chwili w naszym kraju i czuję się za to współodpowiedzialny - powiedział Tusk. - Wszyscy widzimy, że Bronisław Komorowski był, jest i będzie - mam nadzieję - bardzo dobrym prezydentem, ale może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem. I ponieważ znam go od bardzo dawna, chcę powiedzieć, dlaczego tak jest - mówił były premier.

- Bronisław Komorowski jako dobry, mądry i prostolinijny człowiek miał problem wtedy, gdy miał walczyć o swoje. Pamiętam, kiedy walczył o sprawy najważniejsze - był wtedy bezbłędny i chyba najodważniejszy z nas. A kiedy od czasu do czasu trzeba pokazać samego siebie i zawalczyć o swoje - a taka jest właśnie kampania wyborcza, to wtedy wydaje się niektórym nieporadny i zagubiony, bo chyba naprawdę tak jest - mówił Tusk.

- Dużo ważniejsze jednak jest to, co Bronisław Komorowski robił przez 5 lat jako prezydent. To nie jest człowiek-zagadka. Nie musimy oceniać go tylko przez pryzmat kilku kampanijnych tygodni. Kandydatem umalowanym, pięknie się prezentującym jest się przez kilka tygodni, a prezydentem - przez 5 lat. Bronisław Komorowski przez 5 lat zdobył wasze zaufanie, a teraz, podczas kampanii, być może je traci - mówił Donald Tusk. - Ale trzeba pamiętać, że jest on najbardziej skuteczny wtedy, kiedy robi coś dla Polski. A kiedy musi trochę zagrać, stać się trochę aktorem - wtedy traci.

- Porównajcie, proszę, te ostatnie pięć lat z tym, co może się w Polsce zdarzyć i zanim dokonacie wyboru, pomyślcie, o ile ważniejsze jest tych pięć lat od dwóch tygodni kampanii - mówił szef Rady Europejskiej.

Tusk stwierdził, że skoro Bronisław Komorowski tak długo zbierał pozytywne opinie i był na czele wszystkich rankingów zaufania do polityków, to działo się tak dlatego, że Polacy doceniali jego szczerość i widzieli w nim - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - "swojego chłopa", który mówi, co myśli i każdego traktuje poważnie.

- Demokracja ma swoje prawa i reguły, kampania wyborcza jej jej częścią i oczywiście wszystko trzeba robić najlepiej, jak się potrafi - mówił Tusk. Powtórzył, że dla niego jednak ważniejsze są osiągnięcia Komorowskiego podczas jego prezydentury, a nie jego wizerunek podczas kampanii.

Tusk, pytany o spot wyborczy dzieci Bronisława Komorowskiego, który pojawił się wczoraj w sieci, stwierdził, że przez lata konsekwentnie nie wdawały się one w politykę i fakt, że zdecydowały się na taki gest, świadczy o tym, jak ojciec jest dla nich ważny i jak się przejmują jego działaniami.

Donald Tusk, pytany o receptę na zwycięstwo w drugiej turze stwierdził, że Komorowski powinien bardzo twardo powiedzieć swoim współpracownikom: nie będę nikogo udawał, nie będę na siłę przekonywać, że jestem kimś innym.

- Jeśli Bronisławowi Komorowskiemu przez tych kilka dni uda się pokazać to, jaki jest, a nie jakim chcieliby go widzieć sztabowcy, to moim zdaniem ma wielką szansę wygrać te wybory. Jeśli to będzie pojedynek na autentyzm - powinien wygrać - powiedział Donald Tusk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA