fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Obiecał dietę choremu dziecku, a nie płaci

Sześcioletni Czarek Raczyński. To jego rehabilitację miał wspomóc radny Piotr Michał Krajewski z Ostródy
archiwum prywatne
Mimo deklaracji radny z Ostródy Piotr Michał Krajewski nie przekazuje swojej diety dla chorego chłopca.

- Sam jestem w trudnej sytuacji. Ale nie zrezygnowałem z pomocy Czarkowi. Będę robił wszystko, co w mojej mocy, żeby wspomóc jego leczenie – zapowiada radny.

23-letni Piotr Michał Krajewski w listopadzie startował do Rady Miasta Ostróda. W kampanii zapowiedział, że jeśli wygra to cała dietę radnego w wysokości 1,5 tys. złotych przekaże na rzecz Cezarego Raczyńskiego, chorego sześcioletniego chłopca.

Dziecko urodziło się z poważną wadą serca. - W ciągu pierwszych trzech miesięcy życia zatrzymało mu się serduszko, co pociągnęło za sobą koszmarny tok wydarzeń i skutków, z którymi walczymy po dziś dzień. Czaruś ma stwierdzone porażenie mózgowe, padaczkę lekooporną, miał również rurkę tracheotomijną – wylicza jego mama Joanna. Chłopczyk wymaga stałej rehabilitacji. Koszt jednego turnusu to ponad 5 tys. zł.

Piotr Michał Krajewski został wybrany do rady miasta. Ale swojej diety nie przekazał choremu chłopcu. W oświadczeniu, które zamieścił na Facebooku można przeczytać, ze "jego sytuacja materialna skomplikowała się po wyborach".

- Poruszony do głębi sytuacją chorego Czarka obiecałem, że po wygraniu wyborów będę przekazywać dietę na jego leczenie. To był gest z potrzeby serca. Swojej deklaracji nie wykorzystywałem i nie eksponowałem w żadnych materiałach wyborczych. Wspomniałem o niej tylko raz, na bardzo krótko, na mojej stronie internetowej – pisze w nim radny Krajewski.

Wylicza, że pierwszą dietę otrzymałem pod koniec grudnia 2014 roku, a zaraz potem wydarzyło się coś czego nie był w stanie przewidzieć. - W połowie grudnia moja mama została zwolniona z pracy, na cztery miesiące przed tzw. „okresem ochronnym" przed emeryturą i to dla naszej dwuosobowej rodziny był straszny cios – dodaje radny.

Podkreśla, że sam cały czas się uczy i musi zadbać o utrzymanie siebie oraz mamy, która w sądzie walczy o odszkodowanie za zwolnienie. Piotr Michał Krajewski podkreśla swoim oświadczeniu, że informował mamę Czarka o swoich przejściowych kłopotach i wspólnie doszli do porozumienia, że po ustabilizowaniu sytuacji radny będzie przekazywał dietę na leczenie dla chłopca.

- Sprawę uznałem za wyjaśnioną i zająłem się porządkowaniem swoich spraw. Chciałem być w porządku wobec Czarka i jego mamy – podkreśla. Za sytuację przeprasza Czarka i jego mamę.

Zachowanie radnego ostro komentują internauci, którzy nie zostawiają na nim suchej nitki.  - Właśnie w ten sposób w tym kraju robi się karierę polityczną, tylko pogratulować, pewnie zostanie zauważony na Wiejskiej, taki talent nie może się zmarnować – kpi jeden z nich. Inny dodaje, że Polacy to naród ciemny, który wciąż wierzy w polityczne obietnice.

– Wszystkich odsądzających mnie od czci i wiary proszę o więcej empatii i zrozumienia. Nie znamy dnia, ani godziny, kiedy dopadnie nas nieszczęście. Mój przykład niech będzie dla niektórych bardziej „memento" niż źródłem radości z nieszczęścia bliźniego – podkreśla radny. Zapewnia, że nie zrezygnował z pomocy Czarkowi. - Będę robił wszystko, co w mojej mocy, żeby wspomóc jego leczenie. Zamierzam wkrótce podjąć różne inicjatywy w tym względzie – dodaje.

Każdy może pomóc Czarkowi wpłacając pieniądze na konto Fundacji „Zdążyć z Pomocą"      15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 z dopiskiem: 13398 Raczyński Cezary, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA