fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kiedyś paliło się wszędzie

Fotorzepa/Jakub Ostałowski
Dym papierosowy to największy pojedynczy czynnik prowadzący do przedwczesnej śmierci - mówi Witold Zatoński, lekarz onkolog z Centrum Onkologii w Warszawie.

Rz: Duże problemy napotyka włączenie do polskich przepisów nowej unijnej dyrektywy antytytoniowej. Czy zwalczanie palenia jest w ogóle konieczne?

Prof. Witold Zatoński: Tak, dym papierosowy to największy pojedynczy czynnik prowadzący do przedwczesnej śmierci. Trzeba też pamiętać, że rak płuc jest chorobą występującą prawie wyłącznie u palaczy papierosów, dlatego w krajach rozwiniętych zarówno administracja rządowa, jak i społeczeństwo prowadzą walkę z papierosami.

A czy jest ona skuteczna?

Tak. W Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii jeszcze niedawno większość mężczyzn paliła. Obecnie jest tam zaledwie 15 proc. palących mężczyzn. A ilość zachorowań na raka płuc zmniejszyła się o połowę.

Jak sobie z tym problemem poradzono?

Przede wszystkim rozpoczęto edukację społeczeństwa, że dym papierosowy jest rakotwórczy i kardiotoksyczny. Poza tym rozpoczęto antypromocyjną politykę cenową. Wraz ze wzrostem cen papierosów coraz więcej osób rzuca pal...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA