fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sądy muszą wiedzieć, gdzie doręczyć przesyłkę

123RF
Rozmowa | Łukasz Piebiak , sędzia

Rz: Borys Budka, nowy minister sprawiedliwości, który przez lata jako radca prawny prowadził sprawy w sądach, zna od podszewki kłopoty z korespondencją sądową. Czy rejestr adresów do doręczeń, który proponuje, to dobry pomysł?

Łukasz Piebiak: O takim pomyśle mówi się już od jakiegoś czasu w środowisku prawników – sędziów, adwokatów czy radców prawnych. Na pewno rejestr ułatwiłby życie sądom i przyspieszył postępowania. Dziś sędziowie mają duże trudności zarówno z samym znalezieniem adresu, jak i wyeliminowaniem błędów podczas jego ustalania.

Niektórzy sędziowie bardzo ostrożnie podchodzą do doręczeń w formie awizo.

Tak, u wielu taka forma doręczenia wywołuje duże wątpliwości co do legalności. Są sędziowie, którzy uważają, że doręczenie przez awizo można uznawać za skuteczne dopiero przy kolejnych doręczeniach. Pierwsze, ich zdaniem, powinno nastąpić w sposób pewny, do rąk własnych lub dorosłego domownika.

Zdarzały się przypadki „nieuczciwych" doręczeń?

Nie raz i nie dwa. Takich spraw są setki. Nieuczciwy powód czy wnioskodawca celowo podaje zły adres. To nie jest wyjątek.

InPost nie rozwiązał tego problemu?

Z InPostem te problemy się jeszcze zwiększyły. Pracownicy poczty znali się na doręczeniach. Teraz często są to przypadkowe osoby, czasem sprzedawcy. Tak więc liczba kłopotów z tą korespondencją wzrosła. Pewność doręczenia spada.

Odbija się to na sądach?

Coraz ostrożniej my, sędziowie, podchodzimy do uprawomocniania się nakazów zapłaty.

Tak więc rejestr poprawiłby sytuację?

Zdecydowanie. To rozwiązanie jest zgodne z potrzebami praktyki. Zwłaszcza teraz, kiedy mówi się o likwidacji obowiązku meldunkowego, wprowadzenie jakiegoś adresu urzędowego staje się konieczne. Sąd czy urząd musi wiedzieć, dokąd ludziom dostarczać przesyłki. Z jednej strony znosimy dziś obowiązek dla ludzi, z drugiej – sądy muszą przecież działać, a bez doręczeń działać nie będą. To z kolei sparaliżuje i administrację, i sądy.

—rozmawiała

Agata Łukaszewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA