fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Rodzinna szajka. Okradała starszych

materiały policji
Policjanci ze Szczecina zatrzymali cztery osoby, które okradały staruszków w tym mieście i okolicach.

Wszyscy są ze sobą spokrewnieni. Szajką kierowała 41-letnia kobieta. W skład grupy wchodził też jej mąż, syn oraz dziewczyna syna.

- Mieliśmy już przypadki, że przestępstw dokonywał mąż z żoną, ale by w jednej szajce działała cała rodzina, to chyba pierwszy raz stykamy się z taką sytuacją – mówi asp. Iwona Kornicz z zachodniopomorskiej policji.

Tę rodzinną szajkę policji udało się zatrzymać po kolejnej kradzieży. Mundurowi zatrzymali samochód do kontroli. Podejrzewali, że może on należeć do osób okradających starsze osoby. W aucie były cztery osoby; dwie kobiety i dwóch mężczyzn.

Przy jednej z kobiet policjanci znaleźli ponad tysiąc złotych. Okazało się, że kilkadziesiąt minut wcześniej grupa okradła 90-letnia kobietę na jednym ze szczecińskich osiedli.

Najmłodsza z zatrzymanych dwudziestokilkuletnia kobieta pod pretekstem wynajęcia mieszkania dzwoniła domofonem do wybranych mieszkań. Pytała lokatorów, gdzie mieszkają starsi ludzie.

Kiedy weszła na klatkę schodową pukała już do mieszkań starszych osób. – A gdy ją wpuszczono do środka wykorzystywała samotność, łatwowierność, czy chęć kontaktu starszych osób. Obiecywała im pomoc. Kobieta prosiła o kartkę, by zostawić do siebie numer telefonu – opowiada asp. Mirosława Rudzińska, z komendy w Szczecinie.

Kiedy gospodarz szukał kartki złodziejka dzwoniła do swoich wspólników. Zaraz potem jeden z nich przychodził do mieszkania, gdzie przebywała kobieta.

Ona zajmowała dalszą rozmową właściciela lokalu, a jej wspólnik przeszukiwał mieszkanie, zwłaszcza miejsca gdzie może być ukryta gotówka. Często ją znajdowano. Złodzieje kradli też inne, cenne rzeczy staruszków.

W ręce policji wpadła 41-letnia kobieta, która kierowała grupą, jej syn, mąż oraz narzeczona syna. 41- latka była już notowana za oszustwa oraz kradzieże, pozostałe osoby nie były wcześniej karane.

Czwórka zatrzymanych usłyszała w sumie sześć zarzutów kradzieży, których wszyscy mieli się dopuścić na terenie Dębna, Stargardu i Szczecina.

Policjanci ustalili, że sprawcy okradli też mieszkańców Pyrzyc i Gryfina. Zgłoszenia w tej sprawie przyjęły miejscowe komendy.

- Podejrzewamy, że tych kradzieży mogło być więcej. Czekamy na zgłoszenia, po których będziemy uzupełniać zarzuty członkom szajki – mówią policjanci.

Ich zdaniem ofiarami złodziei mogło paść nawet kilkanaście osób, a skradzione pieniądze szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Prokurator zastosował wobec podejrzanych dozór policji. Całej czwórce grozi do pięciu lat więzienia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA