fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Znajdą ofiary zbrodni na Podkarpaciu

Zamek w Rzeszowie
Fotorzepa, Łukasz Solski
IPN przygotowuje się do poszukiwania ofiar zbrodni komunistycznych na Podkarpaciu.

Zamek w Rzeszowie, lasy głogowskie, a także cmentarz komunalny Pobitno w Rzeszowie – tam znajdują się szczątki potajemnie pochowanych ofiar zbrodni niemieckich i komunistycznych.

O badaniu miejsc potajemnych pochówków w okolicach Rzeszowa poinformował nas prof. Krzysztof Szwagrzyk, który kieruje w IPN zespołem, zajmującym poszukiwaniem ofiar zbrodni. Profesor nie chciał ujawnić, ani terminu rozpoczęcia prac, ani dokładnego miejsca. Stwierdził tylko, że planowane są one na ten rok. Podobnie jak prace na warszawskim cmentarzu na Bródnie, cmentarzu garnizonowym w Gdańsku (jesienią poprzedniego roku znaleziono tam szczątki legendarnej sanitariuszki Danuty Siedzikówny ps. Inka) oraz w okolicach Lublina.

Prace związane z poszukiwaniem miejsc tajnych pochówków na Podkarpaciu trwają od dwóch lat. Na razie głównie prowadzone są kwerendy w archiwach, poszukiwanie dokumentów oraz relacji świadków. Tym zajmują się historycy IPN. Z naszych informacji wynika, że wytypowali oni co najmniej trzy mniejsza, gdzie mogły być prowadzone zbiorowe pochówki.

– Chodzi o zamek w Rzeszowie, gdzie przetrzymywano zatrzymanych, ponadto lasy głogowskie, na północ od wsi Rudna Mała, gdzie odbywały się egzekucje, a także cmentarz komunalny Pobitno w Rzeszowie – mówi Bogusław Kleszczyński, z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie. W tym ostatnim miejscu mogły być chowane również osoby, które zmarły lub zostały zakatowane w czasie przesłuchań prowadzonych w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie (ul. Jagiellońska 13, dzisiaj w obiekcie tym jest policja, obok znajduje się areszt śledczy).

Bogusław Kleszczyński zaznacza, że w tych miejscach mogą być pochowane zarówno ofiary Niemców, jak i Sowietów oraz polskiej bezpieki. – W lasach głogowskich zamordowano i pochowano tysiące rzeszowskich Żydów a później ofiary komunistów – dodaje historyk.

Przypomina on, że w latach 1988 – 94 na terenie bastionu południowo-wschodniego zamku w Rzeszowie zostały znalezione szkielety 3 osób. Dzisiaj nie wiadomo co się z nimi stało ani kim były ofiary. Podobne incydentalne odkrycia ofiar zbrodni miały miejsce m.in. na terenie obiektów należących po wojnie do milicji w Mielcu oraz w Brzozowie.

Historyk IPN przypomina, że jeszcze w czasie wojny, po zajęciu tych terenów przez Armię Czerwoną w miejscowości Trzebuska został założony obóz NKWD. Funkcjonował on od 15 sierpnia do połowy listopada 1944 roku. W jednym z budynków urzędował Trybunał Wojenny I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej. W obozie więzieni byli głównie Polacy, wśród nich znaleźli się żołnierze AK i NOW, ale także żołnierze sowieccy (w tym „własowcy") oraz Ukraińcy z dywizji SS Galizien. IPN szacuje, że przez ten obóz przeszło 2,5 tys. osób. Większość została następnie przetransportowana do więzień, lub zesłana do łagrów na terenie Związku Sowieckiego.

Egzekucje odbywały w oddalonej o ok. 3 km miejscowości Turza. Ofiary miały być zabijane strzałem w tył głowy, lub przez przecięcie nożem tętnic i żył na szyi. Nie wiadomo ile osób zostało tam zamordowanych. Świadkowie, którzy penetrowali to miejsce zaraz po wojnie twierdzili, że znajdowało się tam kilkanaście jam grobowych. - W 1990 roku w odnalezionych tam grobach znaleziono szczątki 17 osób – przypomina Bogusław Kleszczyński.

Na podstawie analizy zdjęć udało się zidentyfikować trzech żołnierzy AK z placówki w Ropczycach : Zdzisława Brunowskiego ps. Cygan, Eugeniusza Zymroza ps. Macedończyk i Zdzisława Łaskawca ps. Monter. W 2008 r. w czasie badań powierzchniowych odnaleziono tam łuski z sowieckiej broni palnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA