Świat

Niemcow mógł zginąć za pomoc Amerykanom

fot. somiz
Flickr
Powodem zabójstwa Borysa Niemcowa mogła być bliska współpraca ze Stanami Zjednoczonymi - uważa niemiecka gazeta "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Niemcow współpracował z Amerykanami i pomagał w opracowaniu listy osób w Rosji, które został objęte sankcjami po aneksji Krymu. Gazeta przypomina, że Niemcow już wcześniej spotykał się z amerykańskimi politykami.

"Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" zwraca uwagę, że organy ścigania w Rosji poinformowały o zatrzymaniu podejrzanych o morderstwo Czeczenów. Zdaniem policji zabójstwo Niemcowa miało mieć podłoże religijne, jednak prawda może być zupełnie inna.

Gazeta dotarła do źródła w aparacie bezpieczeństwa, które przekazało, że Niemcow współpracował z Amerykanami i tworzył listy Rosjan objętych sankcjami - głównie dotyczyło to osób, którym zamrożono konta w bankach i wprowadzono zakaz wizowy.

Wprowadzone sankcje okazały się dla polityków bardziej dotkliwe niż początkowo przypuszczano - informuje gazeta. Borys Niemcow był zdaniem otoczenia Władimira Putina odpowiedzialny za wprowadzone sankcje.

Śmierć Niemcowa może mieć związek z tą sprawą - powiedziałw rozmowie z "FAS" polityk opozycji Władimir Milow.

55-letni Niemcow został zastrzelony 27 lutego wieczorem w centrum Moskwy, przed murem Kremla. Opozycjonista był jednym z najgłośniejszych krytyków prezydenta Władimira Putina. Zarzucał mu zwłaszcza agresywną politykę wobec Ukrainy. W latach 2011-2012 Niemcow był jednym z organizatorów protestów w Moskwie po wygranych przez Putina i kontrolowaną przez niego Jedną Rosję wyborach prezydenckich i parlamentarnych.

Źródło: Polskie Radio

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL